Oszustwo na pracownika banku. 20-latek zatrzymany przy odbiorze pieniędzy
dzisiaj, 07:26
Mężczyzna padł ofiarą oszustwa metodą na pracownika banku i przekazał przestępcom 41,5 tys. zł. Gdy próbowali wyłudzić kolejne 20 tys. zł, interweniowali żoliborscy policjanci, którzy zatrzymali 20-latka odbierającego pieniądze.
Oszuści stosują coraz bardziej wymyślne metody wyłudzania pieniędzy. Jedną z takich spraw zajęli się kryminalni z Żoliborza. Do komisariatu zgłosił się obywatel Ukrainy, który padł ofiarą oszustwa metodą na pracownika banku.
Mężczyzna relacjonował, że zadzwoniła do niego kobieta podająca się za policjantkę. Twierdziła, że jest rzekomo powiązany z grupą przestępczą zajmującą się wyłudzaniem pieniędzy. Po chwili rozmowę przejęła kobieta mówiąca po ukraińsku, podająca się za pracownika banku. Wspólnie instruowały pokrzywdzonego, jak rzekomo zabezpieczyć środki na koncie. W wyniku manipulacji oszustom udało się przejąć 1 500 zł.
Przekazał oszustom 40 tysięcy złotych
Podczas kolejnych rozmów kobieta zastraszała mężczyznę, twierdząc, że policja może w każdej chwili przyjść do jego mieszkania i zabrać pieniądze. Dodała także, że według polskiego prawa nie można przechowywać w domu niezarejestrowanej gotówki. Obawiając się utraty środków i nie znając przepisów, pokrzywdzony przekazał pod sklepem przy ulicy Broniewskiego 40 tysięcy złotych osobie wskazanej przez oszustów.
Policyjna zasadzka i zatrzymanie
Następnego dnia, gdy zorientował się, że został oszukany, zgłosił sprawę w komisariacie przy ulicy Rydygiera. Podczas przyjmowania zawiadomienia ponownie zadzwoniła ta sama kobieta.
Od tego momentu pokrzywdzony działał zgodnie z poleceniami policjantów, a kryminalni przygotowali zasadzkę. W chwili przekazania kolejnych pieniędzy zatrzymali 20-letniego obywatela Ukrainy, który odbierał gotówkę.
Zarzuty i trzy miesiące aresztu
Zatrzymany usłyszał zarzuty oszustwa oraz usiłowania doprowadzenia pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 20 tysięcy złotych.
Pokrzywdzony rozpoznał go jako osobę, która dzień wcześniej odebrała od niego 40 tysięcy złotych. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec podejrzanego areszt na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Czynności w sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Żoliborz.
Red








































