Jak krąg z kolektora Burakowskiego znalazł się na Dąbrówce Szlacheckiej?
12 kwietnia 2021
Wielki krąg leżący wśród zarośli obok domu opieki przy Czeremchowej zainteresował naszego czytelnika. Od wielu miesięcy zdobił wejście do lasu.
- Ogromny krąg leży pod lasem obok domu opieki przy Czeremchowej. Skąd się wziął i co to jest? Czyja to zguba? Być może element został po budowie kanalizacji, ale to bardzo dziwne, bo kanalizacja w Czeremchowej z pewnością nie ma takiej średnicy - zastanawia się nasz czytelnik.
"Może być pozostałością po budowie kolektora Burakowskiego"
W urzędzie na Modlińskiej nic nie wiedzą o betonowym kręgu.
"Ekstradycja" na Żeraniu. Tę scenę z Halskim kręcono przy Płochocińskiej
"Ekstradycja" z Markiem Kondratem to nie tylko jeden z najważniejszych polskich seriali kryminalnych lat 90., ale również niezwykły zapis dawnej Warszawy. Jedna ze scen pościgu została nakręcona na Żeraniu, wzdłuż ulicy Płochocińskiej.
Dzielnica nie zlecała też tam żadnych prac związanych z użyciem tego typu elementu. Podpowiedziano, żeby zwrócić się z tym pytaniem do najbardziej "podejrzanego" w tej zagadkowej sprawie, a więc MPWiK. - W imieniu spółki bardzo przepraszam za zaistniałą sytuację. Niezwłocznie po otrzymaniu pytania skierowaliśmy w to miejsce grupę pracowników, którzy dokonali kontrolnych oględzin elementu budowlanego. Według naszych ustaleń jest to odcinek rury wyprodukowanej przez firmę Hobas o średnicy 3 m i długości 3,5 m, który może być pozostałością po budowie kolektora Burakowskiego, inwestycji prowadzonej przez firmę zewnętrzną na zlecenie MPWiK - wyjaśnia rzecznik prasowy miejskiej spółki Marek Smółka. Kolektor Burakowski był budowany kilka lat temu pod ul. Marymoncką na Bielanach.
Nie wiedzą, jak "przewędrował"
- Ustalenie, jak się w tym miejscu znalazł, wymaga przeprowadzenia kolejnych kontroli. Miejsce to nie pokrywa się bowiem z lokalizacją zaplecza budowy i jest oddalone od punktu, w którym były składowane materiały o kilka kilometrów. Niezależnie od tego, że odpowiedzialność za materiały spoczywa na wykonawcy, pracownicy MPWiK 8 kwietnia uprzątnęli fragment rury. Jednocześnie spółka zwróciła się do wykonawcy o udzielenie wyjaśnień w tej sprawie - zapewnia nas Marek Smółka.
(DB)










































