9-latka czekała sama przed zamkniętym basenem. Pomogli strażnicy miejscy
8 maja 2026
Zapłakana 9-latka czekała samotnie przed zamkniętym basenem na warszawskiej Pradze-Południe. Dziewczynce pomogli strażnicy miejscy, którzy zauważyli ją podczas porannego patrolu.
Tuż po godz. 7 rano, w środę 6 maja, strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego zauważyli przed basenem przy ul. Osowskiej małą dziewczynkę. Zapłakane dziecko rozglądało się bezradnie wokół.
Podczas rozmowy strażnicy ustalili, że 9-latka miała poczekać w Ognisku Pracy Pozaszkolnej "Jordanek" na zajęcia z pływania zaplanowane na godz. 12. Rodzice przywieźli córkę na miejsce, jednak nie zauważyli, że tego dnia ośrodek był zamknięty.
Dziewczynka nie znała numeru do rodziców
Zaskoczona sytuacją dziewczynka nie wiedziała, co zrobić. Nie znała numerów telefonów do rodziców i przestraszona zaczęła płakać.
Strażnicy uspokoili dziecko i zapewnili, że wspólnie znajdą rozwiązanie. W trakcie poszukiwania kontaktu do rodziców poprosili dziewczynkę o pokazanie zawartości plecaka. Numeru telefonu tam nie było, ale był pluszowy miś-foczka, który szybko stał się towarzyszem rozmowy i pomógł uspokoić dziecko.
Policja ustaliła kontakt z rodzicami
Strażnicy poprosili policję o pomoc w ustaleniu kontaktu z rodzicami dziewczynki. Czas oczekiwania na patrol upłynął na rozmowach i uspokajaniu 9-latki. Po przybyciu policjantów ustalono miejsce pobytu rodziców i przekazano im dziecko.
Przy okazji straż miejska przypomina o wyposażaniu dzieci w tzw. opaski-niezgubki z numerem telefonu do rodziców lub bliskich. Dzięki temu w podobnych sytuacjach można szybciej skontaktować się z opiekunami.
Red





























