W tym miejscu zginął Damian. Nigdy nie wyjaśniono okoliczności
16 maja 2016
Tuż przy przejściu kolejowym przy Krasińskiego i Kościuszki niemal przy samych torach znaleźć można niewielki ziemny grób.
Nagranie z fotopułapki zachwyciło internautów. Leśnicy przypominają ważną zasadę
Nagranie opublikowane przez Nadleśnictwo Pułtusk pokazuje spokojnie pasącą się łanię i jej energicznego potomka. Przy okazji leśnicy przypominają o zasadzie, o której wielu spacerowiczów wciąż zapomina.
Tabliczka na prostym krzyżu informuje, że to na pamiątkę Damiana Patryka Żochowskiego. Zginął w tym miejscu w listopadzie 2013 roku. Miał 19 lat, uwielbiał sport. Biegał, grał w piłkę w lidze szóstek. Jego śmierć była głośna. Potrącił go pociąg z Warszawy do Nasielska. Najbardziej prawdopodobne, że Damian tutaj trenował. Lubił biegać przy torach. Ze słuchawkami na uszach. Przebiegał przez tory i być może nie usłyszał nadjeżdżającego składu... Wedle relacji jednego ze świadków mogło to być samobójstwo, w co jednak ani rodzina ani przyjaciele nie wierzą. Nigdy tego nie wyjaśniono.
(wk)
.






































