W poszukiwaniu pstrąga jedziemy do "Jupitera"
25 czerwca 2015
Opisywaliśmy już nadwiślańskiego "Szuwarka", a nasi czytelnicy proponują kolejne miejsce warte odwiedzin podczas wypraw wzdłuż rzeki. Tym razem to bar "Jupiter".
Przebudowa Białołęckiej będzie kosztowała fortunę
Przebudowa ul. Białołęckiej będzie kosztować prawie 100 mln zł. To jedna z najdroższych inwestycji drogowych w tej części miasta. Dla porównania - modernizacja ul. Kąty Grodziskie pochłonęła zaledwie 35,5 mln zł. Teraz Skanska zajmie się 4-kilometrowym odcinkiem, a prace potrwają aż 32 miesiące.
Może i nie spełnia wymagań rozgrywek ligowych, ale na radosne pokopanie piłki w zupełności wystarczy.
Wybór dań? Grillowa oczywistość - kiełbasa, karkówka, kaszanka czy drób. Ale ci najwięksi miłośnicy Jupitera przyjeżdżają tu w weekendy po to, by spróbować wędzonego pstrąga. - To jest rytuał - mówi pan Daniel, napotkany przy Jupiterze stały bywalec. - Nie wyobrażam sobie, by nie spróbować tej ryby tutaj. Nigdzie nie spotkałem się ze smakiem porównywalnym do tego z Jupitera.
Oprócz sezonowej rybki są też sezonowe atrakcje - ot, najmłodsi mogą liczyć na dmuchane zabawki, wystawiane od czasu do czasu przed lokal...
(red)
.












































