Tylko u nas
6 października 2008
- Uwaga na spadające tynki - taką informację na murach starych odrapanych kamienic można dosyć często zobaczyć. Tabliczki mają ostrzegać przechodniów o grożącym im niebezpieczeństwie. Czy jednak takie oznakowanie spełnia swoje zadanie?
Każdy, kto przechodzi, nie patrzy nawet do góry, bo i cóż można tam dostrzec? Oznakowanie tego typu spotykane jest chyba tylko w Polsce.
Nowe zebry w centrum. "Zamknijcie Marszałkowską i obsiejcie rzepakiem"
Trwa budowa nowego przejścia dla pieszych przez Marszałkowską, dzięki któremu piesi dotrą na plac Centralny.
Jednak nic ono nie daje. Ludzie jak przechodzili, tak przechodzą. Zarządcy budynków mogą czuć się usprawiedliwieni, bo w razie wypadku zawsze można po-wiedzieć, że ostrzeżenie było.
- Takie tabliczki wieszamy, bo po prostu jakoś chcemy ostrzec ludzi. Nic nie poradzimy na to, że nie ma pieniędzy na remonty - tłumaczy jeden z zarządców kamienicy oznakowanej śmiesznym ostrzeżeniem.
Czy takie oznakowania wreszcie znikną z naszych oczu i czy na warszawskich ulicach przechodnie będą mogli wreszcie czuć się bezpiecznie? Pewnie długo nie. W końcu najważniejszy jest teraz Stadion Narodowy, jak również kilkaset milionów podarowane ITI na stadion Legii. Pomysłu na stare zasoby komunalne, jak nie by-ło, tak nie ma. Cóż się więc ludziom dziwić, że nie zwracają uwagi na tabliczkę, która wisi od kilkudziesięciu lat?
Agnieszka Pająk-Czech
.








































