Trzech na jednego w al. Róż
23 grudnia 2011
Napad na kogokolwiek to zło. Jeszcze większe, gdy napada się z przewagą liczebną, bo ofiara nie ma wtedy żadnych szans. Tak, jak nie miał ich chłopak idący aleją Róż w Legionowie.
Latarnik z miasta Legionowo
Marcin Blichtarski uczy, jak korzystać z biletomatu, bankomatu, komputera. Jak wypożyczyć rower Veturlio. - Dziwne? Przecież wydaje się to oczywiste - szczególnie ludziom młodym i aktywnym. Moja młodzież jest w wieku dojrzałym - śmieje się. Ponad 1600 przeszkolonych przez niego osób na dobre wypadnie już z grupy "wykluczonych cyfrowo", czyli nieobytych z internetem, komputerem i wszelkim nowinkami technicznymi, które otaczają nas wszędzie, każdego dnia.
Kiedy chłopak przewrócił się, napastnicy przy pomocy sporej gałęzi kilkakrotnie uderzyli pokrzywdzonego w głowę i zabrali mu telefon.
Ofiara ostatkiem sił zdołała wyrwać się swoim oprawcom i uciec do domu. Jego rodzice zawiadomili policję. Pobity i okradziony chłopak dokładnie opisał mundurowym, jak wyglądali bandyci i w którym kierunku poszli. Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania. Po kilkudziesięciu minutach cała trójka została zatrzymana. Funkcjonariusze odzyskali także zrabowany wcześniej telefon komórkowy.
18-letniemu Bartoszowi P. i 17-letniemu Patrykowi R. za rozbój grozi do 12 lat więzienia. Najmłodszy, szesnastoletni sprawca, stanie przed sądem rodzinnym.
TW Fulik
na podstawie informacji policji









































