Tramwaj na... Szeligowskiej? To nie bajka
16 listopada 2019
Propozycja budowy w tym miejscu torowiska brzmi dziś jak wyjęta z opowiadania science-fiction. Za 10, 20 czy 50 lat sytuacja może się radykalnie zmienić.
Linie tramwajowe na Lazurowej, przedłużeniu Człuchowskiej i Szeligowskiej? Przy dzisiejszej gęstości zaludnienia taka propozycja brzmi absurdalnie, ale planując miasto trzeba przewidywać jego rozwój na możliwie wiele lat do przodu. Tramwaje Warszawskie zaproponowały, by w planie zagospodarowania przestrzennego Chrzanowa znalazły się zapisy, umożliwiające budowę torowisk. Co najważniejsze, zostały one zaakceptowane przez urzędników.
Nowa szkoła potrzebuje lepszej komunikacji. Czy 249 pojedzie częściej?
Radny Jarosław Oborski zwrócił się we wrześniu do Zarządu Transportu Miejskiego z prośbą o zwiększenie częstotliwości kursowania autobusu linii 249. Jak argumentuje, po otwarciu nowej szkoły na Chrzanowie zapotrzebowanie na ten środek transportu znacząco wzrosło.
Rezerwa na przyszłośćTramwaje Warszawskie zaproponowały, by w planie zagospodarowania przestrzennego Chrzanowa znalazły się zapisy, umożliwiające budowę torowisk.
- Gdyby ratusz zdecydował się budować torowisko na Człuchowskiej, najtańszym i najprostszym rozwiązaniem byłoby zbudowanie rozjazdu przy Hali Wola - pisaliśmy w lutym ubiegłego roku. - Tramwaje skręcałyby tam z Powstańców Śląskich, a następnie zatrzymywały na przystankach Raginisa, Rozłogi i Człuchowska. Następnie mogłyby jechać w głąb Chrzanowa w rezerwie terenu pod przedłużenie Człuchowskiej.
Dokładnie tak samo widzą to Tramwaje. Rezerwa terenu miałaby zostać pozostawiona zarówno na istniejących odcinkach Lazurowej i Człuchowskiej, jak też na planowanej Nowo-Człuchowskiej (do Szeligowskiej). Przy skrzyżowaniu z Rayskiego tramwaj umożliwiałby przesiadkę do metra, a następnie jechał dalej na zachód. Składy przejeżdżałyby za trasę Obrońców Grodna (S8) i zawracały na pętli zbudowanej przy węźle obwodnicy z Szeligowską, na jego południowo-zachodnim narożniku.
Tramwaj jak metro
Jak łatwo zauważyć, linia tramwajowa na Szeligowskiej biegłaby śladem planowanej pod koniec lat 70. linii metra. Pierwotnie M2 miała przebiegać przez Śródmieście, Wolę i Jelonki w najprostszy możliwy sposób: pod Świętokrzyską, Prostą, Kasprzaka i Człuchowską do skrzyżowania z Lazurową oraz ewentualnie dalej, w stronę Chrzanowa i Starych Babic. Dopiero ekipa prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego komisarycznych następców zmieniła plan i zdecydowała o budowie linii metra w dzisiejszym kształcie, wielkim zakolem omijającym Jelonki.
(dg)
.











































