REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Wola

różne

 

To było do przewidzenia. Wielki pożar w środku nocy

  18 listopada 2022

To było do przewidzenia. Wielki pożar w środku nocy
Fot. KD

Mieszkańcy osiedla Czyste w nocy z 17 na 18 listopada zostali wyrwani ze snu przez wyjące strażackie syreny. Płomienie ogarnęły budynek dawnej szkoły Almamer przy ul. Wolskiej 43. Jedna z koczujących tam osób trafiła do szpitala.

REKLAMA

Dziś 18 listopada, po północy, świadkowie wezwali straż pożarną do budynku gmachu dawnej uczelni przy ul. Wolskiej 43, gdy zaczęły wydobywać się z niego płomienie i kłęby dymu. - 38 minut po północy otrzymaliśmy wezwanie do pożaru pustostanu.

Na miejsce ruszyło siedem zastępów straży pożarnej - poinformował "Super Express" Michał Skrzypa ze stołecznej straży pożarnej. Szczęśliwie w pożarze nikt nie odniósł poważnych obrażeń.

REKLAMA

Bezdomni zaprószyli ogień?

Strażacy ewakuowali z budynku cztery osoby. Nie wiadomo jednak kim one były. Być może chodzi o bezdomnych, koczujących w starym budynku opuszczonej uczelni, gdyż jak nieoficjalnie ustalili reporterzy wspomnianej gazety, jedną z nich jest starsza kobieta, która mieszkała w opuszczonym budynku. Co prawda nie znamy przyczyn pożaru, jednak możemy się ich domyślać. Zapewne przy obecnie panujących mroźnych nocach koczownicy, aby się dogrzać, rozpalają w budynku ogniska. Zapewne ogień wymknął się spod kontroli. Z pierwszych informacji strażaków wynikało, że kobieta trafiła do szpitala. Tam otrzymała opiekę ratowników. Akcja gaśnicza trwała do godziny trzeciej w nocy. Opuszczony budynek zajmowany był ponoć przez squatersów.

REKLAMA

Budynek w centrum Warszawy bez nadzoru

Niedawno pisaliśmy o budynku dawnej uczelni Almamer w kontekście bezpieczeństwa. Nieruchomości po prywatnej wyższej szkole ekonomicznej przy ulicy Wolskiej 43 od kilku lat budzą niepokój okolicznych mieszkańców. Przede wszystkim stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia osób odwiedzających. Spotyka się tam młodzież, odbywają się alkoholowe libacje oraz nagrywane są filmiki, które potem trafiają do internetu. Grasują złomiarze, bezdomni koczują.

Niedawno na wniosek wolskiego ratusza sprawą nieodpowiednio zabezpieczonego terenu zajmowały się służby nadzoru budowlanego oraz straż miejska i policja. Władze Woli zorganizowały nawet spotkanie. Wówczas przedstawicielka likwidatora zaznaczała, że rozumie problem, jednak wskazywała na trudności finansowe, wysokie zadłużenie i skomplikowaną sytuację prawną uczelni. Jak widać, spotkanie niewiele dało - w budynku po byłej uczelni każdy robi co chce. Jest on zwyczajnie niepilnowany.

(db)

.
 

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

REKLAMA

REKLAMA

Najnowsze informacje

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Artykuły partnerskie

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Kup bilet

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Znajdź swoje wakacje
Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl    Stanowią one własność prawnie chronioną należącą do Wakacje.pl S.A. i/lub jej partnerów.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Polecamy w naszym pasażu

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA