Świnia z ulicy Uroczej. "Miała przyjazne zamiary"
31 stycznia 2019
Na co dzień ekopatrol straży miejskiej otrzymuje zgłoszenia o zagubionych psach czy wędrujących po mieście dzikach. Tym razem w Wawrze czekała miła odmiana.
- Dwóch mieszkańców Wawra wracało spokojnie po kolacji u znajomych - relacjonuje Straż Miejska. - Nagle ich oczom ukazał się dziwny.
Morskie Oko zniknęło. Dlaczego wyschło i czy woda wróci?
Jeszcze niedawno okoliczni mieszkańcy spędzali tu czas nad wodą w otoczeniu drzew. Choć kąpiele były zakazane, wielu nie mogło się oprzeć ochłodzie w letnie dni. Dziś po Morskim Oku pozostało jedynie wspomnienie. W miejscu, gdzie niegdyś woda sięgała dwóch metrów, jest tylko piach, a pomosty prowadzą donikąd.
.. zwierz. Spojrzeli po sobie. Po zacnej kolacji mamy omamy? Zamknęli oczy i... niestety zwierzę nie zniknęło, ale zaczęło zbliżać się do nich, cichutko pochrumkując.
Wezwany na miejsce ekopatrol stwierdził, że świnia wietnamska miała "przyjazne zamiary" i "grzecznie czekała przy swoim nowym właścicielu". Pierwszy problem pojawił się podczas pakowania "pasażera" do radiowozu.
- Okazało się, że orientalne zwierzę, choć gabarytów nieszczególnie reprezentacyjnych, swoje waży - piszą strażnicy. - Sympatyczne stworzenie przeczekało resztę nocy w siedzibie straży miejskiej przy Sołtyka a rano trafiło do schroniska Na Paluchu.
(dg)
.










































