Stare wiaty zostawili
19 grudnia 2008
Wyremontowana pętla przy Cmentarzu Wolskim już cieszy oczy. Idylliczny obrazek zakłócają stare, odrapane wiaty.
Brunatni kaci z ulicy Żelaznej
Oto prawdziwy dom zła! Kamienica z lat trzydziestych przy ulicy Żelaznej 103 jest niemym świadkiem bestialskich zbrodni niemieckich siepaczy. To właśnie tu mieściło się hitlerowskie stanowisko dowodzenia oddziałami SS i policji w stołecznym getcie. Tu przetrzymywano i katowano złapanych poza gettem Żydów, a na podwórzu przeprowadzano egzekucje. To stąd codziennie rano dwóch zwyrodniałych niemieckich policjantów z SD rikszą jechało na Muranów, by "urządzić sobie małe polowanko".
Wykonano wymianę na-wierzchni i ułożenie chodników. Pozostał jeden dość istotny szczegół. Nikt nie zwró-cił uwagi na to, że pozostały stare wiaty przystankowe. Czy remonty muszą być przeprowadzane stopniowo? Ostatnio tak głośno trąbili o wymianie starych wiat na nowe. O pętli przy cmentarzu chyba zapomniano - mówi Czytelnik "Echa".
Zarząd Transportu Miejskiego bezradnie rozkłada ręce i tłumaczy się biuro-kracją.
- Zdajemy sobie sprawę z zaistniałego stanu. Niestety obowiązujące przepisy nie pozwoliły nam na montaż nowych wiat w ramach funduszy przeznaczonych na modernizację pętli - są to dwa oddzielne paragrafy w budżecie miasta. Tak więc remont pętli i nowe wiaty to dwie oddzielne sprawy. W tym roku udało się postawić 70 nowych wiat. Lokalizacje wybieraliśmy także na podstawie głosów pasażerów - odpowiada Marek Sieczkowski z ZTM.
Zamontowano 70 wiat. Problem w tym, że wybranych lokalizacji jest kilkadzie-siąt razy więcej. Nadal istnieje szansa, że nowe wiaty przy cmentarzu kiedyś staną. Ale kiedy? Może wtedy, kiedy urzędnicy przestaną zasłaniać się przepisami, a zaczną efektywnie je wykorzystywać? Tu wystarczyło zsynchronizować dwa dzia-łania.
Agnieszka Pająk-Czech
.














































