Śmiertelny wypadek
25 kwietnia 2008
Tuż obok stacji kolejowej w Wawrze 13 kwietnia doszło do śmiertelnego wypadku. Strażnicy miejscy jadący ulicą Widoczną na wysokości ulicy Solidnej zauważyli leżące na dachu, roztrzaskane BMW. Z wraku udało się o własnych siłach wydostać trzem osobom.
Radość bez wiat przystankowych. ZTM odmawia montażu
Wiceprzewodniczący Rady Warszawy już od ponad 10 miesięcy stara się załatwić sprawę wiat przystankowych przy ulicy Zasadowej w Wawrze. Czy mu się to uda czy raczej zderzy się z urzędniczą ścianą?
Prawdo-podobną przyczyną tak ciężkich obrażeń był brak zapiętych pasów bezpieczeństwa. Mimo akcji reanimacyjnej, jaką kontynuował zespół pogotowia, ofiara zmarła. Po-zostali uczestnicy wypadku odnieśli mniej groźne obrażenia. 19-letnia Ewelina miała złamaną rękę, po opatrzeniu jej w szpitalu nastolatkę wypisano do domu. 21-let-niego Jarosława C. ze względu na obrażenia głowy zatrzymano w szpitalu na obser-wację. Prawie bez szwanku wyszedł natomiast kierowca 29-letni Robert J. Śmiertel-na ofiara wypadku była jego dziewczyną. Sam kierowca był trzeźwy. Według wstępnych ustaleń policji przyczyną wypadku była nadmierna prędkość. Pozostali przy życiu uczestnicy wypadku mogą mówić o wielkim szczęściu. W momencie ude-rzenia o drzewo i dachowania uległ roztrzaskaniu bak samochodu. Jarosław C. po wydostaniu się z wraku był cały skąpany w benzynie. Wystarczyłaby jedna iskra a zamieniłby się w żywą pochodnię. Na szczęście do zapłonu nie doszło a przybyła straż pożarna zabezpieczyła wrak umożliwiając dalszą akcję ratunkową.
MZK
![]() |
![]() |











































