Śmieci palą w piecach i trują sąsiadów
10 grudnia 2014
Według analizy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska tylko niewielki procent szkodliwych substancji krążących w powietrzu pochodzi z przemysłu. Większość wytwarza się tam, gdzie byśmy nie podejrzewali. W przydomowych ogrodach i ogródkach działkowych - mówiąc wprost: trują nas sąsiedzi spalający w piecach i ogniskach śmieci.
Sarny kontra deweloperzy. Czy przyroda przetrwa napór betonu?
Na warszawskim Chrzanowie wciąż można spotkać sarny, choć wokół rosną nowe osiedla. Mieszkańcy pytają, co stanie się ze zwierzętami, gdy przyroda przegra z betonem. Radni apelują o przeniesienie zwierząt, a Lasy Miejskie odpowiadają: sarny radzą sobie w miastach.
Między innymi na Bemowie.
- Przyjedźcie w okolice Człuchowskiej. Tam smród od spalania tych śmieci jest taki, że trudno oddychać. Najczęściej śmieci palone są w dni wolne od pracy - zgłosili nam czytelnicy.
Osiedla domków jednorodzinnych na odcinku od ul. Konarskiego, gdzie mamy osiedle "Przyjaźń" oraz sieci domów w okolicach stadionu RKS Świt, aż do Człuchowskiej właśnie sprzyjają takiemu pozbywaniu się odpadów. Jedziemy więc we wskazane miejsce (dla wyjaśnienia, chodzi o odcinek Człuchowskiej nie tam, gdzie jest Hala Wola, a po drugiej stronie Powstańców Śląskich). Przyjedźcie w okolice Człuchowskiej. Tam smród od spalania tych śmieci jest taki, że trudno oddychać. Najczęściej śmieci palone są w dni wolne od pracy - zgłosili nam czytelnicy. Na podwórkach wzdłuż uliczek odchodzących od Człuchowskiej sporo jest dowodów na to, że ogniska bywają tam rozpalane. A to pryzma węgla, a to składzik z drewnem. A to wreszcie stos suchych gałęzi. W powietrzu wyraźnie czuć zapach spalenizny.
O proceder spalania śmieci - głównie na terenie ogródków działkowych - wielokrotnie pytaliśmy już straż miejską. Zawsze przychodzi identyczna odpowiedź "palić nie wolno i że jak służby palacza złapią, dają mandat". Tyle że służby ich nie łapią niestety. Takich przypadków w skali roku jest może kilka.
- My możemy tylko zawiadamiać straż - rozkłada ręce rzecznik urzędu Mariusz Gruza. - Nie wpłynęła do nas żadna skarga. Warto jednak dodać, że norm czystości powietrza nie udaje się często utrzymać nie tylko na terenie miasta, ale w całym województwie mazowieckim. Stan czystości powietrza na terenie Warszawy, a w szczególności Bemowa, jest wynikiem zarówno emisji zanieczyszczeń ze źródeł lokalnych, komunikacyjnych, jak i w bardzo dużym stopniu przemieszczania się mas powietrza z innych rejonów województwa mazowieckiego - podkreśla rzecznik.
mac
.







































