REKLAMA

refleks chlodnictwo praca 2 1refleks chlodnictwo praca 2 2refleks chlodnictwo praca 2 0
Puls Warszawy

różne

 

Słownik terminów IV RP

  17 października 2007

Zwrot "Teraz k...a my!" puścił w obieg Jarosław Kaczyński, a "spieprzaj dziadu!" jest wkładem jego brata Lecha do języka debaty publicznej. IV RP lubi posługiwać się czymś na kształt własnej grypsery.

REKLAMA

bck koncert retro 31 maja 2bck koncert retro 31 maja 0

Autorka jest radną Warszawy, obecnie kandyduje do Senatu z listy Lewicy i Demokratów
 
Juliusz Słowacki, wykształciuch i esteta, namawiał do ładnego i jasnego wysławiania się: "Chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli gło-wa". Okazuje się, że ten język - i niekoniecznie gięt-ki - powie czasem coś więcej, czego głowa akurat nie pomyślała. Jak u naszych rządzących, którzy wy-rażają się brzydko, niechlujnie, a często sypią sło-wami bez żadnej myśli.

Pleć pleciugo

Prym w dziedzinie mowy-trawy wiodą szefowie klubu parlamentarnego PiS ostatniej kadencji - panowie Gosiewski i Kuchciński. Największym osiągnięciem językowo-logicznym tego drugiego było poinformo-wanie opinii publicznej o wycofaniu projektu ustawy: "Ustawa deubikacyjna odwołana". Wzruszył też dziennikarzy słynnym apelem: "Zwracamy się do mediów, by zadawały właściwe pytania".

"Jest jeszcze kwestia kolejnych zmian i te zmiany idą tutaj w aspekcie zmian" - to Przemysław Edgar Gosiewski. A zwrot nibygrzecznościowy: "pszepana", "psze-panią" - jest na porządku dziennym, podobnie jak "nie dysponuję taką wiedzą" zamiast krótko: nie wiem. "Moja współpraca z Giertychem jest na bieżąco dokony-wana..." czy "trudno pojedzieć to w jednymwsowie". Niestety, niedostatki logiczne i braki językowe znajdowały się także w aktach prawnych, którym oni patronowali. "Rzeczpospolita Polska chroni życie dzieci poczętych przez ustawodawstwo i wysiłki władz publicznych". Owe "dzieci poczęte przez ustawodawstwo" znalazły się w PiS-owskim projekcie zmiany art. 38 Konstytucji RP.

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Niechlujki

Brzydko i niechlujnie mówi też prezydent. Przede wszystkim nie chce mu się otwie-rać ust i przez wąska szparkę miedzy wargami przesącza słowa, a przy tym mlas-ka, posapuje i niestarannie artykułuje głoski. "S całom siłom i konsekfencjom" czy "czojek" zamiast "człowiek". Słuchacze często mają wrażenie lekceważenia ich, zwłaszcza gdy niewyraźnym słowom towarzyszą nieufne spojrzenie i nadąsana mi-na. Jego wypowiedzi bywają nieoczekiwanie agresywne ("małpa w czerwonym"), niespodziewanie nieporadne ("Pan Skrzypek ma taki życiorys, że mu powiedziano, że gratulujemy tego rodzaju życiorysu" czy "czysty jak ściana w sensie bieli", "wziełem udział"), albo pseudointelektualne: "sytuacja jest labilna", "kandydat nie suflowany". Zaś zdaniem: "Jeśli ktoś sprzeciwia się lustracji, nie zasługuje na mia-no inteligenta" - przekroczył granice przyzwoitości.

REKLAMA

refleks chlodnictwo praca 1 2refleks chlodnictwo praca 1 0

Pogarda

"Ciemny lud to kupi" - miał rzec o elektoracie PiS niejaki bulterier. "Te panie" mó-wił o strajkujących pielęgniarkach premier, który ich determinację wyrażającą się w podjęciu strajku głodowego skwitował: "Niezjedzenie kolacji to jeszcze nie gło-dówka". "Pani zgubiła buty" - zwrócił uwagę dziennikarce poturbowanej przez jego ochroniarzy. "Nie będę odpowiadał na pytania mężczyzn, którzy siedzą" - upomniał dziennikarza telewizji austriackiej, który chciał zadać premierowi pytanie o kom-promis w sprawie głosowania w Radzie Unii Europejskiej. "Sumienie to zostaw w konfesjonale" - wyjaśnił partyjnemu koledze walczącemu o katolickie pryncypia. A do ludzi, którzy nie chcą mu się ślepo podporządkować, kieruje pogróżki: "Każdego z sędziów TK można by o coś oskarżyć", a nawet: "Trzeba sprawdzić, o co walczył Michnik". Ubekistan, postkolonialny miękki twór - tak z lekceważeniem wyrażał się o Polsce.

Zaś Oskara dla najbardziej bezdusznego polityka powinien dostać za wypo-wiedź: "Niektóre rodziny będą miały teraz nawet więcej pieniędzy niż wtedy, kiedy żył mąż czy ojciec"... Tak szczęśliwa wydawała mu się odmiana losu rodzin po tra-gicznej śmierci górników z Halemby.

W jednym ze spotów wyborczych LiD pyta rządzących: jak wy nas traktujecie? Jakiego języka używacie? Jaki przykład dajecie naszym dzieciom? Czy my śmieci dla was jesteśmy?

Gorzko i surowo podczas ostatnich uroczystości dożynkowych podsumował os-tatnie dwa lata abp Michalik: - PiS nie zdał egzaminu moralnego - powiedział. Nastąpił upadek obyczajów w polityce. Co prawda jeden z posłów partii rządzącej pod ostrzałem krytyki przyznał: "PiS nie był święty, nie jest i nie będzie". Ale to bardziej krygowanie się niż żal za grzechy i mocne postanowienie poprawy. A że PiS święty nie był, to my dobrze wiemy. Komisje śledcze już wkrótce wykażą to do-bitnie.

Agnieszka Kuncewicz
akuncewicz@warszawa.um.gov.pl

Dziękujemy, że czytasz nasze artykuły. Chcesz na bieżąco śledzić ważne sprawy w Twojej dzielnicy i w Warszawie?
 Zapisz się do naszego newslettera 
 Obserwuj nas na Google News 
 

REKLAMA

autoreklama tustolica 2autoreklama tustolica 0

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

REKLAMA

bck teatralny poranek bajkowy 1bck teatralny poranek bajkowy 2bck teatralny poranek bajkowy 0

Najnowsze informacje w Pulsie Warszawy

REKLAMA

olowkowa rekrutacja trwa 2olowkowa rekrutacja trwa 0

REKLAMA

bck osiecka 2bck osiecka 0

REKLAMA

bck ladies 3bck ladies 0

REKLAMA

Najchętniej czytane w Pulsie Warszawy

Misz@masz

Artykuły sponsorowane

Kup bilet

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Polecamy w naszym pasażu

Wstąp do księgarni