Skrzyżowanie Lazurowej, Narwik i... Pełczyńskiego
13 października 2015
Kiedy 15 lat temu nowoczesna zabudowa wkraczała na zachodnie rubieże Bemowa, drogowcy nie bardzo przejmowali się oznakowaniami ulic na Górcach. Przez kilka lat istniało więc skrzyżowanie, którego tak naprawdę nie było - zbieg Lazurowej, Narwik i Pełczyńskiego.
Kolizje, wypadki i dzieci w szpitalu. Czy staną tu fotoradary?
Na ulicy Lazurowej po przebudowie dochodzi do wielu kolizji i wypadków. Kierowcy często łamią ograniczenia prędkości, a mieszkańcy pytają, czy pojawią się tu fotoradary.
Tu i ówdzie stały domki jednorodzinne, było kilka warsztatów. Ulica Pełczyńskiego nosiła wówczas nazwę Tobruk i znana była głównie z kompostowni Asmabel, magazynów Zarządu Dróg Miejskich oraz warsztatów Przedsiębiorstwa Robót Kolejowych. Nocą panował tu mrok, bo nie było latarń.
Z czasem zakłady były zamykane i ustępowały miejsca nowym osiedlom mieszkaniowym. W 1999 roku ulica Tobruk została przemianowana na gen. Tadeusza Pełczyńskiego. Wtedy też pracownicy Zarządu Dróg Miejskich ustawili na skrzyżowaniu Narwik z Lazurową tablicę, że właśnie wschodni odcinek Narwik nosi imię generała. Było to o tyle absurdalne, że przy źle oznakowanej uliczce stały domy o adresie "Narwik". Dopiero po kilku latach poprawiono znaki. W tym czasie powstało tu mnóstwo bloków - zarówno o adresie Narwik jak i Pełczyńskiego.
(PB)
.











































