REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Bielany

społeczeństwo

 

Ścianka wspinaczkowa na polanie Hutnika oprotestowana. "Zostawmy ten teren przyrodzie"

  28 października 2022

Ścianka wspinaczkowa na polanie Hutnika oprotestowana. "Zostawmy ten teren przyrodzie"
Wygląda na to, że nieopodal drewnianych wiat na polanie Hutnika w przyszłym roku stanie ścianka wspinaczkowa; źródło: Facebook/Grzegorz Pietruczuk

Choć pomysł lokalizacji ogólnodostępnej ścianki wspinaczkowej na leśnej polanie uzyskał poparcie ponad tysiąca mieszkańców, to niespodziewanie został on oprotestowany. Jaki los czeka inwestycję, która miała być realizowana w ramach budżetu obywatelskiego?

REKLAMA

Radna Bielan Joanna Radziejewska poprosiła o rozważenie możliwości zmiany lokalizacji ogólnodostępnej ścianki wspinaczkowej.

"Duże poruszenie" na Facebooku

Pomysł budowy ścianki wspinaczkowej, która w ramach budżetu obywatelskiego miała powstać na leśnej polanie Hutnika, poparło ponad tysiąc mieszkańców. Wedle założeń, miała ona kosztować około 400 tys. zł i stanąć w przyszłym roku nieopodal istniejących urządzeń do street workoutu i siłowni plenerowej.

Jak przekonuje radna Radziejewska, lokalizacja ścianki wywołała w mediach społecznościowych "duże poruszenie" wśród osób, którym "bliska sercu jest przyroda". - Miejsce wskazane przez autora jest oazą naturalnej przyrody w otulinie rezerwatu Lasu Bielańskiego (obszar chroniony Natura 2000), który stanowi jego naturalną ochronę. Polana Hutnika to przede wszystkim rozległa "dzika", przepiękna i bogata życiem licznych mikroorganizmów łąka - przekonuje radna.

Rozdepczą polanę?

Mimo że na polanie znajdują się już: ścieżka zdrowia, siłownia plenerowa i urządzenia do street workoutu, to zdaniem radnej i innych osób biorących udział w proteście, działalność taka jest szkodliwa dla tego miejsca. - Dalsze rozszerzanie atrakcji rekreacyjnych i rozbudowa terenu o sprzęty sportowe, spowodowałoby w perspektywie czasu całkowitą zmianę charakteru tego unikatowego miejsca - przekonuje Joanna Radziejewska. Uważa ona, że polana zostałaby z czasem "rozdeptana" nie tylko przez mieszkańców Bielan, ale i sąsiedniej Białołęki, a także Łomianek. Dlatego proponuje zmianę lokalizacji ścianki wspinaczkowej. Miałaby ona stanąć na sąsiedniej polanie, której wartość przyrodnicza jest znacznie mniejsza. Jest ona już zagospodarowana, znajdują się tam wiaty i służy mieszkańcom jako teren rekreacyjny.

Zmienili lokalizację, jednak zakazu nie wprowadzą

- Zgadzam się na zmianę lokalizacji ścianki wspinaczkowej w obrębie tej samej działki - odpowiedział wiceburmistrz Włodzimierz Piątkowski, który jest za tym, aby miejsca bogate przyrodniczo były "nietykalne". Jednak zgłoszonego projektu budowy ścianki wspinaczkowej nie można było odrzucić, gdyż spełniał on wszystkie warunki formalno-prawne. Na polanie Hutnika, choć jest cenna przyrodniczo, nie ma zakazu lokalizacji tego typu rekreacyjnych obiektów.

Jak ustaliliśmy, władze dzielnicy zdecydowały się zmienić lokalizację ścianki wspinaczkowej po konsultacjach z profesorem Maciejem Luniakiem z Polskiej Akademii Nauk. Jednocześnie wiceburmistrz Piątkowski stwierdził, że nie może zagwarantować, że w przyszłości nie będzie można realizować innych projektów na terenie polany.

- Osobiście jestem przeciwny, ale to wszystko zależy też od oczekiwań mieszkańców w sprawie zagospodarowania tego i podobnych miejsc - powiedział wiceburmistrz.

(db)

.
 

Polecamy

Komentarze (6)

# Tolek_niebanan

28.10.2022 09:30

Zgadzam się z protestującymi, ściana powinna być, ale nie tam. 1) walory przyrodnicze (tak, wiem, łąkę trudniej docenić niż las, ale i do tego dorośniemy); 2) walory historyczne - to jednak pozostałości fortu.

# Kolo

29.10.2022 00:50

Rozumiem że zlokalizowany na tej polanie ogrodzony szalet dla psów nie zaburza tej rzekomo "unikatowej" polany (choc chyba o tym rzekomo unikatowym charakterze decyduje unikatowe towarzystwo okolicznych meneli i tony śmieci przez nich pozostawione kazdego roku). Nie rozumiem miłości do bajzlu, meneli i syfu w tego tytułu miejscach i uważam że należy to zagospodarować żeby było to miejsce atrakcyjne i zdatne do normalnego wypoczynku a nie szalet dla psów i miejsce schadzek meneli. Nie zmienia to faktu, że za głupotę uważam wydawanie 400 tysięcy na ścianki lub inne głupoty w sytuacji w której na osiedlu po drugiej stronie ulicy można połamać nogi na czymś co tylko z nazwy jest chodnikiem a ul. Dorycka to sprzątają jest chyba raz na dekadę bo liście i śmieci sprzed lat walaja sie tu i ówdzie. Są silniejsze potrzeby w tych czasach już wyrzucanie kasy w błoto na głupoty.

 drugastrona

29.10.2022 10:56

#Kolo napisał(a) 29.10.2022 00:50
Nie zmienia to faktu, że za głupotę uważam wydawanie 400 tysięcy na ścianki lub inne głupoty w sytuacji w której na osiedlu po drugiej stronie ulicy można połamać nogi na czymś co tylko z nazwy jest chodnikiem a ul. Dorycka to sprzątają jest chyba raz na dekadę bo liście i śmieci sprzed lat walaja sie tu i ówdzie. Są silniejsze potrzeby w tych czasach już wyrzucanie kasy w błoto na głupoty.

To jest budżet obywatelski. Nikt nie zabrania Tobie złożenia propozycji budowy nowego chodnika i zebrania podpisów bodajże 30 osób - wtedy Twój pomysł też będzie miał szansę na realizację. Samym ględzeniem na forach swojego otoczenia nie zmienisz. Musisz działać.

REKLAMA

# Kolo

29.10.2022 18:42

Budżet może i obywatelski ale środki za to publiczne. A te powinny być wydatkowane racjonalnie i z pierwszeństwem dla najpilniejszych potrzeb, a nie marnowanie na coś co jest rodzajem sezonowego bajery. To tak takiego jak palety relaksu tyle że w innej lokalizacji i nieco zmodyfikowany charakterze.

# Tolek_niebanan

30.10.2022 08:45

Głupi jesteś jak but. Nie chodzi, po pierwsze, o polanę z wiatami, tylko o tę dalszą, bliżej Wisłostrady. Poza tym chyba się nie przyjrzałeś siedzącym tam ludziom - na tej pierwszej polanie. To nie żadni menele, tylko zwyczajni ludzie. Może tacy, którzy nie mają 12 zł na piwo z beczki w knajpie. Rozumiem, że kiedy tylko widzisz kogoś gorzej, biedniej ubranego, od razu wyrokujesz, że to menel?
Poza tym wszystkim - polana leży w otulinie rezerwatu przyrody i sama się najlepiej "zagospodarowuje". Zrozum, człowieku, żyjemy w oceanie betonu i kamienia. Dajmy tej przyrodzie chociaż kawałek miejsca, w którym będzie się mogła rządzić całkiem sama.

# Bolek

01.11.2022 10:31

#Tolek_niebanan napisał(a) 30.10.2022 08:45
To nie żadni menele, tylko zwyczajni ludzie. Może tacy, którzy nie mają 12 zł na piwo z beczki w knajpie.
Poza tym wszystkim - polana leży w otulinie rezerwatu przyrody i sama się najlepiej "zagospodarowuje". Zrozum, człowieku, żyjemy w oceanie betonu i kamienia. Dajmy tej przyrodzie chociaż kawałek miejsca, w którym będzie się mogła rządzić całkiem sama.

A jak się ma to pierwsze stwierdzenie do drugiego??? Skoro "pozostawmy miejsce przyrodzie", to je pozostawmy, a nie bronisz mieszkańców, którzy idą tam na piwo i często nawet nie raczą po sobie posprzątać. Porozbijane butelki, porozrzucane puszki po piwie, to nie jest naturalny element krajobrazu przyrody. Ci, którzy idą do pubu wypić piwo z beczki (nie wiem czy trzeba być tak majętnym żeby sobie na to pozwolić), to chociaż nie zaśmiecają tej właśnie przyrody o której wspominasz, więc jakby nie było - nie zachowują się jak... menele.

REKLAMA

więcej na forum

REKLAMA

REKLAMA

Najnowsze informacje

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Artykuły partnerskie

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Kup bilet

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Znajdź swoje wakacje
Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl    Stanowią one własność prawnie chronioną należącą do Wakacje.pl S.A. i/lub jej partnerów.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Polecamy w naszym pasażu

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA