REKLAMA

bck zumba kids 1bck zumba kids 2bck zumba kids 0
Puls Warszawy

historia »

 

Wicuś-Marynarz i legendarny "Schron u Marynarza". Takiej Pragi już nie ma

  wczoraj

alt='Wicuś-Marynarz i legendarny "Schron u Marynarza". Takiej Pragi już nie ma'
źródło: Polska Kronika Filmowa

"Schron u Marynarza" przy ul. Brzeskiej był jedną z najbardziej znanych knajp powojennej Pragi. Lokal prowadzony przez Wicusia-Marynarza przyciągał zwykłych mieszkańców, milicjantów, partyjnych dygnitarzy, a nawet premiera Józefa Cyrankiewicza.

REKLAMA

autoreklama tustolica 2autoreklama tustolica 0

Warszawa pełna była charakterystycznych postaci i miejsc, które z czasem obrosły legendą. Jednym z nich był "Schron u marynarza" przy ul. Brzeskiej na Pradze oraz jego właściciel - Wicuś Andruszkiewicz, znany jako Wicuś-Marynarz.

Popularność lokalu była tak duża, że w 1948 roku pojawiła się tam ekipa Polskiej Kroniki Filmowej. Filmowcy pokazali tłumy gości, charakterystyczny wystrój i samego właściciela - ponad dwustukilogramowego gospodarza witającego wszystkich szerokim uśmiechem.

Wicuś-Marynarz - cwaniak i gastronom z Pragi

Andruszkiewicz był postacią doskonale znaną w okolicach Bazaru Różyckiego. Handlował niemal wszystkim, zajmował się także gastronomią.

Najpierw prowadził niewielką knajpkę "Pod ryjkiem", później otworzył restaurację "Schron u Marynarza". Lokal szybko zdobył ogromną popularność.

Filmowcy z Polskiej Kroniki Filmowej wspominali go z humorem: "220 kilogramów żywej wagi. To nie żarty". Żartowano nawet, że służba na łodzi podwodnej była możliwa tylko dlatego, że pod jego ciężarem zwykła łódź zamieniała się w podwodną.

Kup bilet

Premier Cyrankiewicz bywał przy Brzeskiej

"Schron u marynarza" uchodził za jedną z najbardziej znanych restauracji powojennej Warszawy. Bywali tam mieszkańcy Pragi, ludzie z półświatka, milicjanci i partyjni notable.

Stałym gościem lokalu miał być także premier Józef Cyrankiewicz. Popularność miejsca rosła między innymi dzięki kuchni serwowanej przez samego Wicusia-Marynarza.

Specjalnością były świńskie uszy, ryjki, łapki oraz pieczony prosiak. W czasach PRL-u uchodziły za prawdziwe przysmaki.

REKLAMA

olowkowa kraina swiatowida rekrutacja trwa 2olowkowa kraina swiatowida rekrutacja trwa 0

Władze chciały współpracy z właścicielem lokalu

Rosnąca popularność restauracji zaczęła jednak przyciągać uwagę władz. Według relacji pojawiały się próby nakłonienia Andruszkiewicza do współpracy i informowania służb o klientach oraz wydarzeniach w lokalu. Wicuś-Marynarz miał odmówić. Wkrótce restaurację zaczęły regularnie odwiedzać różne urzędy, milicja i służby sanitarne.

REKLAMA

bck koncert retro 31 maja 2bck koncert retro 31 maja 0

Dlaczego "Schron u marynarza" zniknął?

Kontrole i inspekcje stały się codziennością. W końcu właściciel miał usłyszeć ultimatum: współpraca z władzami albo zamknięcie lokalu.

Andruszkiewicz zdecydował się zamknąć restaurację i wrócił do handlu na Bazarze Różyckiego. Zmarł w 1964 roku w wieku 56 lat. Został pochowany na cmentarzu Bródnowskim. Choć "Schron u Marynarza" od dawna nie istnieje, historia lokalu i jego właściciela do dziś pozostaje jedną z najbardziej barwnych legend warszawskiej Pragi.

DB

Dziękujemy, że czytasz nasze artykuły. Chcesz na bieżąco śledzić ważne sprawy w Twojej dzielnicy i w Warszawie?
 Zapisz się do naszego newslettera 
 Obserwuj nas na Google News 
 

REKLAMA

olowkowa rekrutacja trwa 2olowkowa rekrutacja trwa 0

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

REKLAMA

olowkowa kraina swiatowida angielski 1olowkowa kraina swiatowida angielski 2olowkowa kraina swiatowida angielski 0

Najnowsze informacje w Pulsie Warszawy

REKLAMA

Najchętniej czytane w Pulsie Warszawy

Misz@masz

Artykuły sponsorowane

Kup bilet

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Polecamy w naszym pasażu

Wstąp do księgarni