Rowerowa "elektrownia" w Centrum Rekreacyjno-Sportowym?
7 lutego 2022
W tegorocznej edycji warszawskiego budżetu obywatelskiego pojawił się pomysł zakupu stacjonarnych rowerów, umożliwiających wytwarzanie energii elektrycznej. Projekt byłby skierowany głównie do uczniów bielańskich szkół.
Radni Piotr Walas i Ewa Turek zaproponowali zakup dla Centrum Rekreacyjno-Sportowego dwóch stacjonarnych rowerów umożliwiających wytwarzanie energii elektrycznej oraz przeprowadzenie warsztatów promujących ideę "ekologicznego i aktywnego" stylu życia.
Edukacja poprzez zabawę
- Rowerowa elektrownia będzie pomocą dydaktyczną, rozszerzającą świadomość ekologiczną - uważają pomysłodawcy. - Uzupełnieniem projektu będzie atrakcja polegająca na użyciu mięśni nóg do poruszania pojazdu na torze wyścigowym lub do wykonania soku z owoców.
Kaletnik - jeden z ostatnich w Warszawie
"Zakorzenieni na Bielanach" to cykl prezentujący ludzi, którzy z okolicą związani są od lat. Tu żyją i pracują, nierzadko wykonując zapomniane od dawna zawody. W tym wydaniu - pan Wiesław Heliński, kaletnik prowadzący własną pracownię na ul. Przy Agorze 26.
Akcja edukacyjna zostałaby skierowana do wszystkich bielańskich podstawówek oraz liceów. Rowery mogłyby zostać podpięte do instalacji elektrycznej, co nieco zmniejszyłoby pobór prądu i związane z nim rachunki. Dodatkowo projekt obejmuje przeprowadzenie warsztatów, a dla uatrakcyjnienia zajęć zakupiony zostałby "edukacyjny panel żarówkowy", składający się z trzech rodzajów lamp: ledowych, kompaktowych i żarowych. Nad nimi znajdowałby się wyświetlacz wskazujący ilość wyprodukowanych watów.
Dwa tryby pracy
Urządzenia posiadałyby dwa tryby pracy. Tryb pierwszy zakładałby, że im szybciej pedałujemy, tym więcej żarówek się świeci. W trybie drugim lampy zapalają się same a my musimy nad nimi nadążyć.
- Oba tryby pozwalają osobom pedałującym na rowerze uzmysłowić sobie nakład sił i pracy, jaki potrzebny jest do zasilenia różnych żarówek - piszą pomysłodawcy. - Oprócz waloru edukacyjnego urządzenie ma tę zaletę, iż może być wykorzystywane przy organizowaniu konkursów wytrzymałościowych lub siłowych wśród dzieci i młodzieży.
Koszt projektu został oszacowany na 20 tys. zł, co wydaje się kwotą zaskakująco niską. Zanim pomysł trafi pod czerwcowe głosowanie mieszkańców, musi najpierw przejść pozytywną ocenę urzędników. Ewentualna realizacja nastąpiłaby w 2023 roku.
(db)
.










































