Przedwojenny kondukt pogrzebowy na Białołęckiej
29 września 2015
źródło: TPW Oddział Bródno / repr. P. Burkiewicz
Przed wojną nawet ostatnia droga musiała być piękna i doniosła. Nic dziwnego, że kondukty pogrzebowe z kościoła na cmentarz wiodły środkiem głównych ulic miasta.
Plan dla Handlowej i Kołowej. Ktoś szykuje boisko GKP dla dewelopera?
Kiedy przez dzielnicę będzie przebiegać metro, wartość terenów znacznie wzrośnie. Park Wiecha jest nie do ruszenia, ale już stadion GKP Targówek tak. - Pracujemy nad wnioskiem, żeby w rejonie ulic Handlowa i Kołowa został opracowany taki plan zagospodarowania przestrzennego, by dominowały tam tereny zielone - mówi Tomasz Cichocki, radny z Targówka.
Tym bardziej w obliczu misterium śmierci...
Fotografia ze zbiorów Oddziału Bródno Towarzystwa Przyjaciół Warszawy jest niesamowita. Kondukt pogrzebowy idzie ulicą Białołęcką. Karawan zaprzężony jest w dwa perszerony. Idący przed księdzem ministrant niesie czarny proporzec z wyhaftowaną trupią czaszką z dwoma skrzyżowanymi piszczelami. Kondukt mija budynek, w którym mieszkali nauczyciele sąsiedniej szkoły podstawowej nr 65 im. Nieznanego Żołnierza. Na elewacji budynku widać latarenkę adresową z kominkiem - to Białołęcka 36.
W latach 70. dom nauczycieli zburzono pod poszerzenie ul. Białołęckiej, która za patrona zyskała Piotra Wysockiego. Gmach szkolny spełnia swoją funkcję do dziś - nosi adres Bartnicza 2 i mieści zarówno podstawówkę, gimnazjum jak i liceum.
Przemysław Burkiewicz
.






































