Problemy z wykupem mieszkań komunalnych, urzędnicy opieszali
22 czerwca 2012
- Od listopada zeszłego roku wykonałam już kilkadziesiąt telefonów do urzędu dzielnicy z pytaniem, jak długo jeszcze mam czekać na decyzję w sprawie wykupu mieszkania. Za każdym razem jestem zbywana przez urzędników. Od wszczęcia procedury sprzedaży minął już rok - mówi zdenerwowana pani Anna, która postanowiła wykupić na własność lokal, w którym mieszka wraz z dziećmi w jednym z wieżowców przy ul. Przy Agorze.
Dom Kultury Słodowiec - czy to dobry pomysł?
Już dwa lata temu Bielany miały mieć nową placówkę kulturalną, ale przedsięwzięcie na osiedlu Piaski, na rogu ulic Magiery i Jarzębskiego, do tej pory nie doczekało się nawet wstępnej realizacji. To wciąż plany, o których pisaliśmy w ostatnim wydaniu "Echa". - Może w takim razie zamiast szukać ciężkich milionów na budowę, lepiej dofinansować takie obiekty jak biblioteka na Słodowcu? - pyta nasz czytelnik, który przysłał list do redakcji.
W celu pobrania odpowiednich wniosków udała się do urzędu dzielnicy Bielany. Obsługująca ją urzędniczka powiedziała, że cała procedura potrwa najwyżej pół roku. Pani Anna szybko załatwiła formalności i pod koniec kwietnia 2011 r. złożyła wszystkie potrzebne dokumenty. - Rzeczoznawca wykonujący operat szacunkowy zjawił się u mnie dopiero w listopadzie. Podczas wyceny zapewnił mnie, że za kilka dni operat będzie gotowy. Miałam więc nadzieję, że wykup to już tylko kwestia dwóch, trzech miesięcy - mówi czytelniczka. Do tej pory pani Anna nie otrzymała z dzielnicy żadnej odpowiedzi.
Urzędnicy: czekać na druk
Urzędnicy tłumaczą, że ankieta (a nie wniosek) złożona przez najemcę w kwietniu 2011 r. stanowi tylko informację dla miasta, że jest on zainteresowany wykupem lokalu. Nie rozpoczyna procedury sprzedaży. Urząd nie jest też zobligowany terminem na udzielenie osobie zainteresowanej wykupem mieszkania odpowiedzi, gdyż sprawy związane z wykupem lokalu należą do sfery cywilno-prawnej i regulowane są przepisami Kodeksu cywilnego, a nie przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego. - Najemcy lokalu mieszkalnego przysługuje prawo pierwszeństwa w jego nabyciu po otrzymaniu zawiadomienia na piśmie o przeznaczeniu lokalu mieszkalnego do zbycia, co w przypadku najemcy jeszcze nie nastąpiło - tłumaczy Tadeusz Olechowski, rzecznik urzędu dzielnicy Bielany. - W oświadczeniu podpisywanym przez każdego najemcę, składanym przy wpłacie zaliczki na poczet wyceny, zamieszczona jest ważna informacja, że "fakt wykonania wyceny nie jest przyrzeczeniem sprzedaży lokalu mieszkalnego oraz nie gwarantuje podpisania umowy sprzedaży lokalu przez miasto" - przypomina rzecznik. Jeśli mieszkanie zostanie przeznaczone do sprzedaży, najemcy zostanie przesłany druk wniosku o nabycie zajmowanego lokalu, który trzeba złożyć w urzędzie - w ciągu 21 dni od daty otrzymania.
Dopiero po ukończeniu tych formalności urząd przygotowuje protokół z rokowań. - Po odbiorze niniejszego protokołu i zgromadzeniu kompletu dokumentów niezbędnych do przygotowania aktu notarialnego zostanie ustalony termin podpisania umowy sprzedaży niniejszego lokalu - dodaje rzecznik.
Ile osób?
W podobnej sytuacji jest wiele osób, które tak samo jak pani Anna złożyły wnioski o wykup mieszkania komunalnego w kwietniu i maju ubiegłego roku i do tej pory nie otrzymały żadnej odpowiedzi. Telefonującym do ratusza, urzędnicy powtarzają jak mantrę "proszę czekać na pismo".
W latach 2011-2012 wpłynęło do ratusza ok. 800 ankiet w sprawie wykupu mieszkania.
Anna Przerwa
.











































