Posłowie za silnymi
20 lipca 2002
W środę połączone komisje sejmowe samorządu i administracji opowiedziały się za tym, by zarówno w wyborach samorządowych, jak i parlamentarnych, głosy przeliczane były na mandaty tzw. metodą d'Hondta, korzystną dla dużych ugrupowań.
Arthouse Kołowa. Mieszkańcy skarżą się na słabe tempo prac
Na terenie Arthouse Kołowa, na warszawskim Targówku Mieszkaniowym, od dłuższego czasu prowadzone są prace związane z budową kompleksu sportowo-rekreacyjnego. Choć urzędnicy przekonują, że inwestycja postępuje zgodnie z harmonogramem, wielu mieszkańców zwraca uwagę na przestoje, zarastający chwastami teren i brak jasnych informacji o terminie zakończenia budowy.
Lague'a - sprzyjającą małym i średnim ugrupowaniom. W czwartek kluby SLD, Samoobrony i Unii Pracy zapowiedziały, że poprą zaproponowane zmiany w ordynacji. Opozycja i PSL nie zgadzają się na nie.
- Metoda d'Hondta nie ma istotnego znaczenia w gminach do 20 tys. mieszkańców, ale w gminach o większej liczbie mieszkańców oraz w wyborach do rad powiatów i sejmików pozytywnie wpłynie na ograniczenie powstawania komitetów tylko dla osiągnięcia jednego sukcesu wyborczego - stwierdziła Wanda Łyżwińska z Samoobrony.
Innego zdania są samorządowcy z małych lokalnych ugrupowań, którzy nie chcą wstępować do żadnej partii, ani wchodzić w skład ich komitetów wyborczych. - Metoda d'Hondta ostatecznie upolityczni samorządy, które staną się areną realizowania interesów partyjnych. Radni nie będą reprezentowali mieszkańców, lecz swoje partie - mówią zgodnie bezpartyjni samorządowcy.
Kluby Platformy Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości, PSL i Ligi Polskich Rodzin sprzeciwiają stosowaniu metody d'Hondta. Po czwartkowej debacie, projekt wrócił do komisji. Ta zajęła się zgłoszonymi poprawkami natychmiast - jeszcze tego samego dnia.
Zdaniem opozycji metoda d'Hondta nie gwarantuje odpowiedniej reprezentatywności społeczeństwa w wybieranych organach. Gwarantuje natomiast lepsze wyniki wyborcze partiom "telewizyjnym". Wielu wyborców nie zna swoich lokalnych organizacji. Głosują więc "w ciemno" na partie.
tg
.








































