REKLAMA

bck spolecznosciowy 1bck spolecznosciowy 2bck spolecznosciowy 0
Bemowo

W 1947 roku "Wieczór Warszawy" doniósł...

 

Półkolonie na cmentarzu zamiast na Boernerowie. Powojenna rzeczywistość

  25 marca 2022

alt='Półkolonie na cmentarzu zamiast na Boernerowie. Powojenna rzeczywistość'
źródło: Jarosław Dąbrowski

To dopiero groza! Dzieci z Woli musiały spędzać wakacyjną labę w parku Sowińskiego oraz na... Cmentarzu Prawosławnym. Ta historia to nie scenariusz horroru - w powojennej Warszawie takie właśnie były realia. Choć stołeczna prasa naciskała, by dziatwa spędzała wolny czas na Boernerowie, to nie było jednak to takie proste.

REKLAMA

pan materac 08-2026 2pan materac 08-2026 0

Jest rok 1947. Warszawa wciąż leży w gruzach. Choć Śródmieście jest powoli odbudowywane, to Wola wciąż straszy gruzami, a miejsc kaźni jest więcej, niż izb mieszkalnych. Trawa naturalna czy sztuczna? "Za rok będzie klepisko" Trawa naturalna czy sztuczna? "Za rok będzie klepisko" Niedawno otwarta, długo wyczekiwana szkoła podstawowa na Chrzanowie robi ogromne wrażenie. Nowoczesny budynek, przestrzeń i bogate zaplecze sportowe - wszystko wygląda znakomicie. Jednak już teraz pojawiają się pierwsze wątpliwości. Boisko z naturalnej trawy, choć efektowne, może wkrótce stać się problemem. Czy ratusz popełnił błąd, rezygnując ze sztucznej nawierzchni? Mimo to życie i codzienne troski wracają do stolicy. A jedną z tych codziennych trosk było to, jak zorganizować dzieciom półkolonie?

Dlaczego na cmentarzu?

- Odpowiedź przynosi gazeta "Wieczór Warszawy", którą znalazłem w swoich zbiorach - mówi Jarosław Dąbrowski, przewodniczący Rady Dzielnicy Bemowo i wieloletni burmistrz. Na pożółkłej płachcie papieru z 23 kwietnia 1947 roku odczytujemy dramatyczny opis tamtych czasów. "Po co na cmentarzu, kiedy jest Boernerowo? Pokrzywdzone dzieci Dzikiego Zachodu" - krzyczy tytuł. Dzikim Zachodem nazywano wtedy szemrane okolice ulic Żelaznej, Krochmalnej i Wroniej.

- Artykuł mówi o tym, że Boernerowo to świetne miejsce wypoczynku dla dzieci. Jednak w ówczesnej Warszawie brakowało wagonów tramwajowych, którymi można by wozić dzieciaki do podmiejskich lasów - mówi Jarosław Dąbrowski. "Gdzież bowiem dzieci, najuboższe chyba, bo z najbardziej zniszczonej części stolicy, znajdą lepsze miejsce do letnich półwakacji? Park Sowińskiego jest słabo zadrzewiony, podczas upałów brak tam cienia. Wprawdzie ktoś proponował szukanie cienia na pobliskim Cmentarzu Prawosławnym, ale po porozumieniu z proboszczem parafii prawosławnej, jednak pomysł ów nie może konkurować z półkoloniami na Boernerowie. A więc dzieci czekają na tramwaje!" - czytamy w "Wieczorze Warszawy".

Helut

.
Dziękujemy, że czytasz nasze artykuły. Chcesz na bieżąco śledzić ważne sprawy w Twojej dzielnicy i w Warszawie?
 Zapisz się do naszego newslettera 
 Obserwuj nas na Google News 
 

REKLAMA

atal zakatek harmonia 2atal zakatek harmonia 0

Komentarze (2)

# Ktoś

31.03.2022 14:00

Po co wracać do tego, co było wcześniej?Liczy się teraźniejszość.

# Jakoś

09.04.2022 23:39

Bo nie żyjemy " w powietrzu", tylko mamy jakąś historię. Mozemy porownać dzisiejsza rzeczywistosc do tego co było- do #Ktosia.
więcej na forum

REKLAMA

cmp moje zdrowie 1cmp moje zdrowie 2cmp moje zdrowie 0

Najnowsze informacje na Tu Bemowo

REKLAMA

norblin lipiec 02 2norblin lipiec 02 0

REKLAMA

autoreklama tustolica 2autoreklama tustolica 0

REKLAMA

bck the greatest showman 3bck the greatest showman 0

REKLAMA

bck zajecia zapisy 1bck zajecia zapisy 2bck zajecia zapisy 0

Misz@masz

Artykuły sponsorowane

REKLAMA

toyota bemowo 3toyota bemowo 0

REKLAMA

Kup bilet

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Polecamy w naszym pasażu

Wstąp do księgarni

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA