W środku nocy kradli katalizator. Złodzieje przyłapani na gorącym uczynku
28 stycznia 2021
Policjanci z Bemowa zatrzymali na gorącym uczynku dwóch mężczyzn kradnących katalizator z toyoty zaparkowanej przy Obrońców Tobruku. Zatrzymani tłumaczyli, że przyjechali do... koleżanki, lecz nie potrafili wskazać, gdzie ona mieszka.
- Była noc, przed godziną trzecią. Policjanci z bemowskiej patrolówki zauważyli, jak mężczyzna siedzący w aucie próbuje chować się na tylnym siedzeniu. Podczas rozmowy z policjantami był zdenerwowany.
Hulajnogą na czerwonym świetle. Wypadek na rogu Powstańców i Człuchowskiej
Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji wyjaśnili okoliczności kolizji, do której doszło na ul. Człuchowskiej w Warszawie. Kierujący hulajnogą elektryczną wjechał na przejazd rowerowy przy czerwonym świetle i doprowadził do zderzenia z toyotą, po czym obaj uczestnicy opuścili miejsce zdarzenia.
Tłumaczył, że przyjechał z kolegą, ale nie potrafił wyjaśnić, w jakim celu. Nie potrafił też wskazać, gdzie jest kolega - relacjonuje komisarz Marta Sulowska.
"Przyjechaliśmy do koleżanki"
Funkcjonariusze zauważyli na tylnym siedzeniu zestaw kluczy nasadowych, w bagażniku szlifierkę oraz tarcze do cięcia metalu. - Po chwili podszedł do nich drugi mężczyzna. Był również zdenerwowany. Tłumaczył, że przyjechał z kolegą do koleżanki, ale nie potrafił wskazać, gdzie ona mieszka. Okazało się, że mężczyźni próbowali ukraść katalizator z toyoty, która stała zaparkowana nieopodal. Auto było uniesione z jednej strony i stało oparte na lewarku - kontynuuje komisarz Sulowska.
Co im grozi?
Mężczyźni w wieku 27 i 39 lat zostali zatrzymani i doprowadzeni do komisariatu. Technik kryminalistyki przeprowadził oględziny pojazdu. Policjanci zgromadzili materiał dowodowy. Podejrzani usłyszeli zarzut usiłowania kradzieży katalizatora. Grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności.
(DB)











































