Podpalili domki dla kotów na Sadybie. Policja zatrzymała 33-latka i 15-latkę
2 września 2026
Podpalenie domków przeznaczonych dla wolno żyjących kotów na Sadybie doprowadziło do intensywnej pracy wilanowskich kryminalnych. Policjanci zatrzymali 33-letniego mężczyznę oraz 15-letnią dziewczynę, a w toku postępowania ustalili także, że mężczyzna może mieć związek z wcześniejszym atakiem na pracownika ochrony.
Do podpalenia domków dla wolno żyjących kotów doszło w nocy z 23 na 24 sierpnia w rejonie ulicy Jeziornej na Sadybie. Ogień pojawił się w miejscu, gdzie znajdowały się konstrukcje stanowiące schronienie dla zwierząt. Domki ustawione były pod dużym drzewem, dlatego sytuacja mogła zakończyć się znacznie poważniej.
Szkolne obiekty sportowe potrzebują remontu. Dzielnica nie ma pieniędzy
Mokotowski radny Krzysztof Sosnowski zaapelował do władz dzielnicy o przeprowadzenie modernizacji obiektów sportowych Szkoły Podstawowej nr 98 z Oddziałami Integracyjnymi im. Lucy Maud Montgomery przy ul. Grottgera 22.
Na szczęście osoby, które zauważyły zagrożenie, szybko zaalarmowały służby.
Policjanci przeanalizowali nagrania z monitoringu
Informacja o zdarzeniu wraz z nagraniem monitoringu trafiła na lokalną grupę mieszkańców w mediach społecznościowych. Na nagraniu widoczne były dwie osoby, dlatego policjanci z Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji Warszawa Wilanów rozpoczęli weryfikację zdobytych informacji. Funkcjonariusze analizowali nagrania, sprawdzali kolejne ustalenia i typowali osoby mogące mieć związek z podpaleniem.
- Kryminalni konsekwentnie analizowali zgromadzony materiał, aby ustalić drugą osobę widoczną na nagraniu - relacjonuje asp. szt. Marta Haberska.
Intensywna praca funkcjonariuszy szybko przyniosła rezultat. Policjanci rozpoznali jedną z osób zarejestrowanych przez monitoring, ustalili miejsce jej pobytu i zatrzymali 33-letniego mężczyznę. Podczas przeszukania zajmowanego przez niego mieszkania zabezpieczyli telefony komórkowe, które mogły zawierać informacje istotne dla prowadzonego postępowania.
33-latek podejrzewany także o atak na ochroniarza
W toku czynności okazało się, że 33-latek jest również podejrzewany o udział w zdarzeniu, do którego doszło dzień wcześniej w jednym z centrów handlowych na Sadybie. Podczas interwencji pracownika ochrony związanej z podejrzeniem kradzieży mężczyzna miał zaatakować ochroniarza i naruszyć jego nietykalność cielesną. Ten wątek także został objęty postępowaniem prowadzonym przez policjantów.
Na zatrzymaniu 33-latka praca kryminalnych się nie zakończyła. Funkcjonariusze nadal analizowali zgromadzony materiał, aby ustalić drugą osobę widoczną na nagraniu z rejonu domków dla kotów. Już następnego dnia dotarli do 15-letniej dziewczyny i zatrzymali ją w miejscu zamieszkania, zabezpieczając również należący do niej telefon.
15-latka trafiła do młodzieżowego ośrodka wychowawczego
Analiza telefonu dostarczyła kolejnych informacji istotnych dla prowadzonych czynności. Z materiałów wynikało, że nieletnia przebywała razem z 33-latkiem w rejonie domków dla kotów, a także mogła posiadać wiedzę dotyczącą wcześniejszego zdarzenia z udziałem pracownika ochrony.
Po wykonaniu niezbędnych czynności 15-latka została przekazana policjantom z Wydziału do spraw Nieletnich i Patologii Komendy Rejonowej Policji Warszawa II. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 33-letniemu mężczyźnie zarzutów dotyczących usiłowania uśmiercenia zwierząt oraz zmuszenia pracownika ochrony do określonego zachowania.
Sprawa 15-letniej dziewczyny trafiła do sądu rodzinnego. Sąd zdecydował o umieszczeniu nieletniej w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym na okres trzech miesięcy.
Red
.








































