Nie mógł wyjechać, więc zniszczył szlaban. Straty przekroczyły 6,5 tys. zł
10 września 2026
Mężczyzna kierujący samochodem dostawczym nie mógł opuścić terenu jednego z obiektów na Mokotowie. Zamiast poczekać lub znaleźć inne rozwiązanie, wysiadł z auta i siłą wygiął ramię szlabanu, powodując szkody przekraczające 6,5 tys. zł.
Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu mokotowskiej komendy zatrzymali mężczyznę podejrzanego o uszkodzenie szlabanu wjazdowego na teren jednego z obiektów na Mokotowie. W ustaleniu jego tożsamości pomogło nagranie z monitoringu, a za umyślne uszkodzenie mienia grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Z ustaleń policjantów wynika, że kierujący samochodem dostawczym chciał opuścić teren obiektu i próbował otworzyć szlaban.
"Ciemniej, jaśniej" w Warszawie. Test oświetlenia na Polu Mokotowskim
Na Polu Mokotowskim w Warszawie ruszył test nowego oświetlania. Latarnie będą dostosowywać natężenie światła do obecności pieszych. Dzięki innowacyjnemu systemowi "ciemniej-jaśniej" poprawi się komfort i bezpieczeństwo w parku.
Kiedy urządzenie nie zadziałało, wysiadł z pojazdu, po czym siłą podniósł i wygiął ramię zapory.
- Mężczyzna po tym, jak szlaban nie zadziałał, wysiadł z samochodu i siłą podniósł oraz wygiął ramię zapory. Następnie wrócił do pojazdu i odjechał - relacjonuje asp. szt. Marta Haberska.
Wartość wyrządzonych szkód oszacowano na ponad 6,5 tys. zł. Mężczyzna odjechał z miejsca zdarzenia, ale jego zachowanie zostało zarejestrowane przez monitoring.
Monitoring pomógł ustalić podejrzanego
Sprawą zajęli się policjanci zwalczający przestępczość przeciwko mieniu. Funkcjonariusze przeanalizowali zapis monitoringu i przeprowadzili szereg czynności, dzięki którym ustalili tożsamość podejrzanego oraz miejsce, w którym może przebywać.
Podczas sprawdzania wytypowanego rejonu policjanci zauważyli mężczyznę odpowiadającego rysopisowi sprawcy. Został zatrzymany i przewieziony do komendy, gdzie wykonano z nim niezbędne czynności procesowe.
Zarzut umyślnego uszkodzenia mienia
Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutu umyślnego uszkodzenia mienia. Czyn określony w art. 288 § 1 Kodeksu karnego zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.
- Po przeanalizowaniu materiału dowodowego mężczyźnie przedstawiono zarzut umyślnego uszkodzenia mienia. Za czyn z art. 288 § 1 Kodeksu karnego grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności - informuje asp. szt. Marta Haberska. Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów.
Red
.








































