Nie mógł wyjechać, więc zniszczył szlaban. Straty przekroczyły 6,5 tys. zł
dzisiaj, 05:22
Mężczyzna kierujący samochodem dostawczym nie mógł opuścić terenu jednego z obiektów na Mokotowie. Zamiast poczekać lub znaleźć inne rozwiązanie, wysiadł z auta i siłą wygiął ramię szlabanu, powodując szkody przekraczające 6,5 tys. zł.
Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu mokotowskiej komendy zatrzymali mężczyznę podejrzanego o uszkodzenie szlabanu wjazdowego na teren jednego z obiektów na Mokotowie. W ustaleniu jego tożsamości pomogło nagranie z monitoringu, a za umyślne uszkodzenie mienia grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Z ustaleń policjantów wynika, że kierujący samochodem dostawczym chciał opuścić teren obiektu i próbował otworzyć szlaban.
Mieszkańcy Dolnego Mokotowa chcą powrotu Veturilo na Czerską
Po likwidacji stacji Veturilo przy ul. Czerskiej mieszkańcy Dolnego Mokotowa skarżą się na brak dostępu do rowerów miejskich. Jedyna pobliska stacja - przy ul. Chełmskiej - w godzinach porannych świeci pustkami, a po południu jest przepełniona.
Kiedy urządzenie nie zadziałało, wysiadł z pojazdu, po czym siłą podniósł i wygiął ramię zapory.
- Mężczyzna po tym, jak szlaban nie zadziałał, wysiadł z samochodu i siłą podniósł oraz wygiął ramię zapory. Następnie wrócił do pojazdu i odjechał - relacjonuje asp. szt. Marta Haberska.
Wartość wyrządzonych szkód oszacowano na ponad 6,5 tys. zł. Mężczyzna odjechał z miejsca zdarzenia, ale jego zachowanie zostało zarejestrowane przez monitoring.
Monitoring pomógł ustalić podejrzanego
Sprawą zajęli się policjanci zwalczający przestępczość przeciwko mieniu. Funkcjonariusze przeanalizowali zapis monitoringu i przeprowadzili szereg czynności, dzięki którym ustalili tożsamość podejrzanego oraz miejsce, w którym może przebywać.
Podczas sprawdzania wytypowanego rejonu policjanci zauważyli mężczyznę odpowiadającego rysopisowi sprawcy. Został zatrzymany i przewieziony do komendy, gdzie wykonano z nim niezbędne czynności procesowe.
Zarzut umyślnego uszkodzenia mienia
Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutu umyślnego uszkodzenia mienia. Czyn określony w art. 288 § 1 Kodeksu karnego zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.
- Po przeanalizowaniu materiału dowodowego mężczyźnie przedstawiono zarzut umyślnego uszkodzenia mienia. Za czyn z art. 288 § 1 Kodeksu karnego grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności - informuje asp. szt. Marta Haberska. Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów.
Red
.



































