Dwie "dziuple samochodowe" zlikwidowane. Policja odzyskała 25 pojazdów
dzisiaj, 04:43
Policjanci z Wilanowa rozbili proceder związany z kradzieżami i próbami "legalizacji" samochodów. W dwóch realizacjach zatrzymali siedmiu mężczyzn i odzyskali 25 pojazdów o łącznej wartości blisko 1,5 miliona złotych. Pięciu podejrzanych trafiło do tymczasowego aresztu.
Policjanci z Komisariatu Policji Warszawa Wilanów dotarli do osób podejrzewanych o udział w zorganizowanym procederze kradzieży samochodów i ich późniejszej "legalizacji". Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, grupa miała specjalizować się przede wszystkim w kradzieżach Toyot, a następnie przygotowywać pojazdy do ponownego wprowadzenia do obrotu. W dwóch realizacjach zatrzymano siedmiu mężczyzn i ujawniono 25 skradzionych pojazdów o łącznej wartości blisko 1,5 miliona złotych.
Mieszkańcy Dolnego Mokotowa chcą powrotu Veturilo na Czerską
Po likwidacji stacji Veturilo przy ul. Czerskiej mieszkańcy Dolnego Mokotowa skarżą się na brak dostępu do rowerów miejskich. Jedyna pobliska stacja - przy ul. Chełmskiej - w godzinach porannych świeci pustkami, a po południu jest przepełniona.
Kradzież Toyoty i trop prowadzący do Zielonki
Sprawa rozpoczęła się od zgłoszenia kradzieży samochodu osobowego wartego około 105 tysięcy złotych. Auto zniknęło z parkingu na terenie Wilanowa, a sprawca nie włamał się do niego ani nie odjechał samochodem z miejsca zdarzenia. Pojazd został zabrany przy użyciu lawety.
Kryminalni z Wilanowa przeanalizowali zgromadzone informacje, przeprowadzili rozpoznanie w rejonie kradzieży i zabezpieczyli nagrania monitoringu. Pozwoliły one odtworzyć sposób działania sprawców oraz ustalić lawetę wykorzystaną do zabrania samochodu. Kolejne ustalenia doprowadziły policjantów do jednej z posesji w Zielonce, którą objęto obserwacją.
Kiedy wytypowana laweta wyjechała z posesji, funkcjonariusze przystąpili do działania. W jej kabinie znajdowało się czterech mężczyzn w wieku od 34 do 42 lat - trzech obywateli Polski i obywatel Ukrainy.
Na posesji znaleziono kolejne skradzione samochody
Podczas sprawdzania rozległego terenu posesji policjanci odnaleźli samochód skradziony kilka dni wcześniej w Wilanowie. Znaleźli tam również kolejne pojazdy, których pochodzenie wzbudziło ich podejrzenia. Jeden z nich był częściowo rozmontowany i figurował w policyjnych systemach jako utracony w wyniku kradzieży na terenie Warszawy. Jego wartość oszacowano na ponad 92 tysiące złotych.
Kolejny samochód był poszukiwany poza granicami Polski. Z ustaleń wynikało, że został skradziony w Holandii. Policjanci zabezpieczyli także auto z wyciętymi polami numerowymi, co na tym etapie uniemożliwiało odczytanie jego rzeczywistych cech identyfikacyjnych.
W trakcie przeszukania jednego z pojazdów funkcjonariusze znaleźli również przedmioty, które ze względu na swój charakter mogły służyć do ingerowania w zabezpieczenia samochodów i umożliwiać ich kradzież. Zabezpieczono także telefony, które zostały poddane szczegółowej analizie.
- Policjanci krok po kroku weryfikowali kolejne informacje, ustalając użytkownika lawety oraz miejsca związane z podejrzanymi. Zabezpieczony materiał pozwolił następnie na dalsze ustalenia dotyczące pochodzenia pojazdów - informuje asp. szt. Marta Haberska.
Na miejsce skierowano grupę dochodzeniowo-śledczą. Przez wiele godzin wykonywano oględziny, zabezpieczano ślady i sporządzano dokumentację procesową. W działaniach uczestniczyli policjanci z Wilanowa, funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Rejonowej Policji Warszawa II, załogi wspierające realizację oraz funkcjonariusze Straży Granicznej.
W oględzinach i identyfikacji pojazdów uczestniczyli również biegli z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej oraz biegły z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji. Specjaliści szczegółowo badali oznaczenia identyfikacyjne samochodów i ich podzespołów.
Zarzuty i trzy miesiące aresztu
Było to istotne ze względu na podejrzewany sposób działania grupy. Miał on polegać nie tylko na kradzieży samochodów, głównie Toyot, ale także na późniejszej "legalizacji", która mogła obejmować ingerowanie w numery identyfikacyjne, wykorzystywanie dokumentów lub danych innych pojazdów oraz przygotowywanie skradzionych aut do ponownego wprowadzenia do obrotu.
Wobec czterech zatrzymanych zgromadzono obszerny materiał dowodowy. Mężczyźni usłyszeli zarzuty dotyczące popełnionej wspólnie i w porozumieniu kradzieży samochodu przy użyciu lawety oraz paserstwa kolejnych pojazdów pochodzących z przestępstw dokonanych w Polsce i za granicą. Jeden z zatrzymanych, 42-latek, był dodatkowo poszukiwany na podstawie listu gończego i nakazu doprowadzenia.
Na wniosek policjantów z Komisariatu Policji Warszawa Wilanów, poparty przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Mokotów, sąd zastosował wobec całej czwórki tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.
Kolejna posesja i następne skradzione auta
Policjanci nadal analizowali zabezpieczone materiały i sprawdzali powiązania pomiędzy podejrzanymi. Na terenie kolejnej posesji ujawnili następne pojazdy, wiele części i podzespołów samochodowych oraz kolejne auto pochodzące z kradzieży z włamaniem. Jego wartość oszacowano na około 94 tysiące złotych.
Na miejsce skierowano policyjnych techników, którzy wykonali szczegółowe oględziny oraz zabezpieczyli ślady i materiał dowodowy do dalszych badań. Podczas drugiej realizacji kryminalni zatrzymali kolejnych trzech mężczyzn podejrzewanych o udział w procederze.
W ich przypadku zgromadzony materiał pozwolił na przedstawienie zarzutów dwóm osobom. Na wniosek śledczych i prokuratora sąd zastosował tymczasowe aresztowanie wobec jednego z podejrzanych - 33-letniego obywatela Polski.
Łącznie 25 odzyskanych pojazdów
W ramach obu realizacji policjanci ujawnili łącznie 25 pojazdów pochodzących z kradzieży. Zdecydowaną większość stanowiły Toyoty, a wśród zabezpieczonych samochodów znalazło się również jedno Audi. Wszystkie pojazdy przewieziono na policyjne parkingi, gdzie są poddawane dalszym szczegółowym badaniom.
Funkcjonariusze zabezpieczyli także wiele części samochodowych, podzespołów i elementów wyposażenia. Biegli mają ustalić ich pochodzenie, określić, z jakich samochodów zostały wymontowane, oraz sprawdzić ewentualne powiązania z innymi kradzieżami. Badania mają również pomóc ustalić, czy i w jaki sposób zmieniano oznaczenia identyfikacyjne pojazdów w celu ich późniejszej "legalizacji".
- Sprawa ma charakter rozwojowy. Policjanci nadal analizują zgromadzone dowody i sprawdzają, czy podejrzani mogą mieć związek z innymi kradzieżami samochodów, przypadkami paserstwa oraz "legalizowaniem" pojazdów pochodzących z przestępstw - podkreśla asp. szt. Marta Haberska.
Wartość odzyskanych samochodów, części oraz zabezpieczonego sprzętu mogącego służyć do popełniania przestępstw oszacowano na blisko 1,5 miliona złotych. Policjanci zabezpieczyli także obszerny materiał, który ma pozwolić na dalsze wyjaśnianie skali działalności podejrzanych.
Realizacja była efektem wieloetapowej pracy policjantów i Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów - od zabezpieczenia i analizy nagrań, przez rozpoznanie i obserwację wytypowanych miejsc, po zatrzymania oraz ustalanie pochodzenia zabezpieczonych pojazdów. W działaniach istotne znaczenie miała również współpraca z funkcjonariuszami i biegłymi Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej oraz Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji.
Sprawa jest rozwojowa. Policjanci nadal analizują dowody i sprawdzają, czy podejrzani mogą mieć związek z innymi kradzieżami samochodów, paserstwem oraz "legalizowaniem" pojazdów pochodzących z przestępstw. Niewykluczone są kolejne zatrzymania, a dotychczasowa lista zarzutów może zostać rozszerzona. Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów.
Red
.





































