Po kolei na wystawę
1 lipca 2003
Nieczęsto zdarza się tak ciekawa wystawa fotograficzna jak prezentowana obecnie w ośrodku kultury przy Goldoniego 1 w Warszawie. Można tu podziwiać kilkadziesiąt starannie ułożonych zdjęć pod hasłem "Moje fascynacje koleją". Autorem prac jest Krzysztof Mrozicki.
Ogrody zamiast parkingów przy Filharmonii
Nierówne chodniki, popękany asfalt, kilka przypadkowych drzew i rzędy zaparkowanych samochodów - tak jeszcze niedawno wyglądał teren pomiędzy ulicami Moniuszki, Sienkiewicza, Jasną i Zgodą, w sąsiedztwie Filharmonii Narodowej. Warszawski Zarząd Dróg Miejskich ogłosił jednak zmianę - w miejscu parkingów powstaną dwa nowe ogrody: Ogród Muzyki i Ogród Sąsiedzki.
Krzysztofa Mrozickiego interesuje wszystko, co ma związek z koleją. Może to być urokliwy wiadukt, stara lokomotywa, budynek stacyjny czy też supernowoczesny pociąg. W pewnym sensie jest to więc ukazany w skrócie rys historyczny. To jednak tylko drugi plan wystawy.
Najwięcej uroku mają małe miejscowości, gdzie jeszcze zachowały się stare czasy, jeżdżą pociągi wąskotorowe, pozostała jakaś zabudowa. Widać również wyraźnie pasje kolekcjonerską autora. Liczy się każdy model wagonu czy lokomotywy.
Jasło, Zagórz, Pisarzowice, Wolsztyn - to miejscowości znane zapewne wszystkim miłośnikom kolei, ale inni niewiele już o nich wiedzą. Wystawa przy Goldoniego będzie interesująca dla wszystkich. Pasjonaci obejrzą ją ze znawstwem, dzieci z ciekawością, a pozostałe osoby, nawet te nie zainteresowane koleją będą mogły smakować urodę poszczególnych zdjęć. Bardzo bowiem ważna jest dla autora pora roku i dnia. Są fotografie wykonywane po zmroku i o świcie. Pociągi jeżdżą zarówno wąwozami, jak i górskimi przesmykami. Wszystko to udało się bardzo pięknie Mrozickiemu uchwycić.
Oczywiście bohaterem wielu zdjęć jest parowóz. Niestety możemy go zobaczyć już prawie wyłącznie w skansenie lub właśnie na zdjęciach. Jest jednak kilka wyjątków. Na niektórych trasach linii wąskotorowych pojawiają się jeszcze parowozy, a lokalną linię kolejową w Wolsztynie pod Poznaniem obsługują parowozy rozkładowo. Jest to jedyna taka linia w Europie. Oczywiście Krzysztof Mrozicki poświęcił Wolsztynowi niejedno zdjęcie. Tę wystawę trzeba koniecznie zobaczyć.
Grzegorz Ciesielski
.








































