Awantura na Placu. 31-latek próbował pozbyć się podejrzanego zawiniątka
15 sierpnia 2026
Zgłoszenie dotyczące mężczyzny rzucającego nożem na Placu Szembeka doprowadziło do interwencji strażników miejskich. Jeden z uczestników zdarzenia próbował oddalić się z miejsca, odrzucił podejrzane zawiniątko i stawiał opór funkcjonariuszom. Jak się później okazało, zawierało ono marihuanę.
W czwartek, 13 sierpnia, około godziny 16:30 strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego otrzymali zgłoszenie dotyczące osoby, która miała rzucać nożem na Placu Szembeka. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zauważyli grupę osób mogących mieć związek ze zgłoszeniem.
Gdy jeden z mężczyzn zorientował się, że za jego plecami stoją strażnicy, próbował oddalić się z miejsca. Został jednak szybko ujęty. Zdążył jedynie odrzucić niewielkie zawiniątko.
Agresywne zachowanie i kajdanki
31-latek był wyraźnie pobudzony, agresywny i używał wulgarnych słów. Nie wykonywał poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy, dlatego strażnicy zastosowali wobec niego środki przymusu bezpośredniego i założyli mu kajdanki.
Dopiero wtedy mężczyzna uspokoił się i przestał stawiać opór. W odrzuconym wcześniej zawiniątku funkcjonariusze znaleźli susz roślinny.
Marihuana znaleziona przy 31-latku
Podczas kontroli prewencyjnej strażnicy ujawnili przy mężczyźnie kolejną porcję tej samej substancji. Na miejsce wezwano policję.
Początkowo ujęty nie chciał podać swoich danych osobowych. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach okazało się jednak, że nie jest osobą poszukiwaną.
Badania przeprowadzone na posterunku potwierdziły, że zabezpieczony susz był marihuaną. W związku z posiadaniem narkotyków 31-latek został zatrzymany przez policję.
Strażnicy wyjaśnili również okoliczności zgłoszenia dotyczącego noża. Na podstawie zapisu monitoringu ustalili, że wcześniej doszło do szamotaniny podczas spotkania kilku osób, w którym uczestniczył również zatrzymany. Dalsze czynności w sprawie prowadzi policja.
Red




































