Numerologia stosowana
28 czerwca 2011
Nasz rząd pochylił się nad palącym problemem numeracji domów. Jak wiadomo, w Warszawie posesje są numerowane kolejno w kierunku rosnącym: po lewej nieparzyste, po prawej parzyste. Ale już w Łodzi jest na odwrót. A w Szczecinie numery domów rosną kolejno wzdłuż jednej strony ulicy, dochodzą do jej końca i wracają wzrastająco drugą stroną jezdni. W każdym mieście jest inaczej, zgodnie z lokalną tradycją.
Nowa szkoła potrzebuje lepszej komunikacji. Czy 249 pojedzie częściej?
Radny Jarosław Oborski zwrócił się we wrześniu do Zarządu Transportu Miejskiego z prośbą o zwiększenie częstotliwości kursowania autobusu linii 249. Jak argumentuje, po otwarciu nowej szkoły na Chrzanowie zapotrzebowanie na ten środek transportu znacząco wzrosło.
Na szczęście nie będzie to dotyczyć dotychczasowej numeracji, lecz tylko nowo budowanych ulic. Bałaganu i tak niestety nie unikniemy: w wyniku działania nowych
Oto kolejny przykład jak biurokracja produkuje niepotrzebne przepisy, by udowodnić potrzebę swojego istnienia. Numeracją domów powinny się zajmować gminy czy dzielnice, nie zaś ministerstwo, które - jak każda centralizacja - więcej utrudni niż ułatwi. A w tej sprawie nawet gminy działają zbyt wolno.
Dlaczego to takie ważne?
Numeracja porządkowa nieruchomości to walka o czas, w której po jednej stronie stoją inwestorzy, a po drugiej urzędowi geodeci, próbujący nadążyć z nadawaniem nazw ulic i numerów posesji w nowo budowanych osiedlach. Gdy geodeci przegrywają, zaczyna panować bałagan. Pojawiają się tak kuriozalne przypadki, jak skrzyżowanie ulicy Widawskiej z Widawską, czy ulica Dębicka, która pomiędzy numerami 7 i 9 krzyżuje się z Dębicką, mającą w tym miejscu numery gdzieś pomiędzy 22 a 28. Mój prywatny rekord świata wystąpił na Ochocie, na Urbanistów, sąsiadującej zresztą z Geodetów. Otóż tam nieparzyste i parzyste numery domów biegną po dwóch stronach ulicy w kierunkach przeciwnych. Na szczęście ulica jest krótka.Do porażek geodetów na Bemowie na pewno przyczynia się fakt, że w ratuszu przy Powstańców Śląskich nie ma delegatury biura geodezji i katastru - tak w innych dzielnicach nazywają się komórki organizacyjne zajmujące się m.in. numeracją porządkową nieruchomości.
Ktoś powie, że nie są to ważne sprawy. Są. Pierzeje ulic i placów, ład w nazwach i numeracji domów przyczyniają się do miejskości dzielnicy, w której mieszkamy. Bez nich Bemowo byłoby skupiskiem poutykanych pomiędzy ekranami akustycznymi bloków mieszkalnych, do których drogę potrafią znaleźć tylko ich mieszkańcy.
Maciej Białecki
były wiceburmistrz Pragi Południe (2002-2004) i radny sejmiku mazowieckiego (2002-2006)











































