Nieprzyjemna kontrola
3 lipca 2009
Wraz z nadejściem sezonu letniego w amfiteatrze w parku Sowińskiego zrobiło się gorąco. W przedstawieniach i imprezach uczestniczą setki osób, czytelnicy "Echa" narzekają jednak na organizację.
Prąd płynie nielegalnie od prawie 30 lat
Mija już 29 lat od chwili, kiedy druty wysokiego napięcia zawisły nad Jelonkami wzdłuż ulicy Wincentego Pola. Podobno zostały zainstalowane nielegalnie.
Wśród ludzi słychać było wyraźne oburzenie. Jakim prawem ochroniarz przeszukuje moje rzeczy osobiste i czego on tam szuka? Przeszukiwani byli wszyscy - młodzi, starsi, a nawet kobiety z wózkami dziecięcymi. Traktowano nas jak potencjalnych przestępców. Organizatorzy imprez powinni informować na plakatach i ogłoszeniach o fakcie rewizji. Wtedy mogłabym nie zabierać torebki, a klucze do mieszkania trzymałabym w ręce - mówi czytelniczka "Echa".
Dyrekcja tłumaczy się krótko - bezpieczeństwo jest tu podstawą.
- Obowiązkiem Ośrodka Kultury im. Stefana Żeromskiego, który jest organiza-torem imprez masowych w wolskim amfiteatrze jest zapewnienie ich uczestnikom maksimum bezpieczeństwa. Osoby wchodzące na teren obiektu proszone są o otwarcie toreb, pracownicy ochrony upewniają się jedynie, czy nie jest w nich wno-szony alkohol i ostre przedmioty - wyjaśnia Bogusław Augustyn, dyrektor ośrodka kultury. - Zapewniam, że wszelkie działania pracowników agencji ochrony podykto-wane są względami bezpieczeństwa. Przy obsłudze imprez, których liczba uczestni-ków przekracza trzy tysiące, trudno nie stosować zasad ograniczonego zaufania. Ponadto dodam, że pracownicy robią to w kulturalny sposób i absolutnie nie naru-szają nietykalności osobistej gości. Jeżeli któryś z czytelników, a naszych bywal-ców, poczuł się urażony faktem, że został poproszony o otwarcie torby - serdecznie przepraszam za niekomfortową sytuację - ale bezpieczeństwo mieszkańców jest dla organizatorów sprawą nadrzędną - podsumowuje dyrektor.
Jednym słowem - mieszkańcy muszą być przygotowani na kontrolę torebek przy wejściu. Lepiej więc - jeżeli tylko to możliwe - nie zabierać ich ze sobą. Unik-niemy wtedy nieprzyjemnej rewizji.
Agnieszka Pająk-Czech
.









































