Niebezpieczny upadek na Młocinach. "Miał drgawki"
4 grudnia 2019
Gdyby nie interwencja pasażerów i strażników miejskich, mogło skończyć się tragicznie.
We wtorek 3 grudnia około godz. 10:00 pasażerowie korzystający z węzła przesiadkowego Młociny zauważyli mężczyznę z zakrwawioną twarzą, siedzącego na ławce na przystanku autobusowym. Na miejsce wezwano strażników miejskich.
Zmiany dla rowerzystów na Reymonta, Lindego, Conrada i Sokratesa
Wybudowany został brakujący odcinek drogi dla rowerów wzdłuż ulicy Zgrupowania AK Kampinos, przy zajezdni Żoliborz. Dzięki temu rowerzyści z Bielan mają ciągłość drogi dla rowerów, która zaczyna się przy skrzyżowaniu ulic Encyklopedycznej z Pasymską oraz prowadzi pod samą stację metra Młociny. Dzięki budżetowi obywatelskiemu w przyszłym roku także inne drogi rowerowe zyskają lepszą przejezdność.
- Miał drgawki, otwartą ranę na czole i rozbity łuk brwiowy oraz krwotok z nosa - relacjonują funkcjonariusze. - Strażnicy natychmiast okryli mężczyznę kocem termicznym, a potem założyli opatrunki na rany i wezwali karetkę pogotowia. Mimo, że kontakt z poszkodowanym był utrudniony, ustalili, że przyczyną obrażeń był upadek.
Ratownicy pogotowia zbadali poszkodowanego, który był już bardzo wychłodzony. Temperatura jego ciała spadła do zaledwie 29,5 stopnia. W związku z tym podjęto decyzję o przewiezieniu rannego do szpitala.
(esc)
.











































