Niebezpiecznie na Kartezjusza
12 września 2008
Objazd ma zniknąć do 26 września.
Hulajnogi na cenzurowanym. Radna chce zakazu w parku Górczewska
Jedna z mieszkanek Bemowa zwróciła się do radnej Marty Sylwestrzak z prośbą o wprowadzenie zakazu jazdy pojazdami elektrycznymi w parku Górczewska. Powód? Coraz częstsze i groźniejsze sytuacje z udziałem hulajnóg, skuterów i mini motorków, które stwarzają realne niebezpieczeństwo dla pieszych, zwłaszcza dzieci.
Można sobie wyobrazić, co dzieje się na tej ulicy od pierwszego września. Ludzie dowożą swoje pociechy, a dzieci wychodzące ze szkoły są zagrożone. Ruch jest teraz ogromny. W dodatku ani szkoła, ani przedszkole nie mają swoich porządnych parkingów, więc ludzie sta-wiają samochody gdzie mogą. Taka sytuacja nie może mieć miejsca! Czy ktoś myślał wyznaczając ten objazd? - alarmuje Czytelniczka "Echa".
- Faktycznie problem istnieje. Zwróciliśmy się do wykonawcy prac o ustawienie jakiegoś szczególnego oznakowania, bo wyznaczenie nowego objazdu nie miałoby już sensu - mówi Michał Łukasik z bemowskiego ratusza. - Niestety okazało się, że oznakowania również nie będzie. Poprosiliśmy więc o jak najszybsze ukończenie prac i do tego wykonawca się zobowiązał. Objazd ma istnieć maksymalnie do 26 września. Wykonawca obiecał, że postara się, by jeszcze bardziej przyspieszyć termin jego likwidacji - podsumowuje Łukasik.
Niestety u nas już tak jest, że aby dokonać jakichkolwiek zmian w oznaczeniu drogi czy wyznaczenia innego objazdu potrzebna jest zgoda inżyniera ruchu. Inży-nier niestety "sprinterem" nie jest. Procedury są tak długie, że w trakcie remontu nie ma sensu o nic prosić, o ile nie trwa on kilka lat.
Agnieszka Pająk-Czech

.











































