REKLAMA

REKLAMA

Wakacje z Warszawy

REKLAMA

Wawer

różne

 

Nawiedzony dom w Aninie przy Tulipanowej?

  17 lutego 2015

Nawiedzony dom w Aninie przy Tulipanowej?
źródło: penetratorzy

Wawer jest pełen urokliwych, starych budynków. Są tu jednak też takie, które od dawna budzą strach i lęk okolicznych mieszkańców.

REKLAMA

Anin, ul. Tulipanowa - równoległa droga do ruchliwej dojazdówki Bronisława Czecha. Wydawałoby się więc, że to miejsce, w którym o jakiekolwiek mroczne historie raczej trudno. To jednak tylko pozory. Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że jest inaczej...

W głębi lasu, jakieś kilkaset metrów od zabudowań, na tyłach tzw. Górki Delmacha stoi dom (a właściwie ruina, która po nim została). Pobudza wyobraźnię mieszkańców od wielu lat. Kiedy pytaliśmy błądząc po okolicy o to miejsce - wiele osób pytało o cel wycieczki: "duchów się wam zachciało", " lepiej tam nie wchodzić"... Dlaczego?

Niewiele osób chce mówić. Wśród mieszkańców krążą jednak opowieści. Najpopularniejsza z nich mówi, że dom powstał w latach 80-90. Mieszkała tam szczęśliwa rodzina z dwójką dzieci. Niestety ich ojciec zaczął popadać w długi, nie potrafił poradzić sobie z problemami, aż w końcu oszalał. Zamordował żonę i dzieci, a sam zniknął. Trzy ciała znaleziono powieszone w piwnicy. Od tamtej pory przy Tulipanowej 12 nikt nie mieszkał. Posiadłość popadła w ruinę.

Ci, którzy nocą odwiedzają miejsce zbrodni twierdzą, że dom jest nawiedzony - duchy matki i dzieci wciąż są tam obecne.

- Ja tam nie byłem, ale kolega mi opowiadał, że nie wierzył w opowieści o duchach i wybrał się tam późnym wieczorem - chciał nastraszyć swoją dziewczynę. Okazało się jednak, że sam też mało nie wyzionął ducha - opowiada Maciek. - Czy to prawda, to nie wiem, ale mówił, że kiedy podeszli do domu, coś zaczęło hałasować w krzakach, słychać było dziwne odgłosy - nazwał to buczeniem. Szybko stamtąd odeszli i mieli wrażenie, że to coś - albo ktoś, szedł tuż obok nich, aż do momentu kiedy wyszli z lasu. Nie będę tego sprawdzać - podkreśla nastolatek.

W ruinie dziś jest pełno śmieci. W ciągu dnia jak widać nikt duchów się nie boi, niektórzy jednak zauważają znaki ich obecności.

- Kiedyś z ciekawości tam poszliśmy z kumplami. Faktycznie wrażenie jest niesamowite. Deski układające się w kształt krzyża, dziwnie świszczący wiatr. Nie odważyłbym się tam zajrzeć nocą - opowiada Karol i podkreśla, że słyszał o jękach i stukaniu dochodzącymi wieczorem z tej działki.

Na ile prawdziwa jest historia domu i opowieści o duchach? To ocenić musi każdy sam. Dom przy Tulipanowej uznany jest przez "badaczy" ruin w Polsce za nawiedzone miejsce.

Czy Wawer ma jeszcze jakieś inne legendy i mroczne opowieści? Zapraszamy do dyskusji.

AS

 

Komentarze (10)

# kataklysmos

19.02.2015 05:40

Dom powstał w latach 70 . W osiemdziesiątych był już pusty .

# gość

10.03.2015 08:53

Ot stara rudera jakich wiele w Wawrze.

# Tomek

14.03.2015 05:19

Byłem w środku tam nie raz przejeżdzając na rowerze. Wiele jest takich domów. Ten ma swój "urok" bo jest w lesie.

REKLAMA

# Edyta

21.05.2015 23:25

pamiętam ten dom z lat 80-90. wtedy był jeszcze fioletowy, ale już pusty. w 2000 roku poszukiwałam tu działki dla siebie i widziałam przez wiele miesięcy o nim ogłoszenie, jako działka z "willą gratis", więc jednak coś z tego fatum pozostało, bo działka nadal stoi pusta, a "willa gratis" zniszczała totalnie

# gajoss

25.06.2015 18:26

Byłem wczoraj i nic tam już nie ma. Zostały tylko słupki po ogrodzeniu.

# moniaaa

06.07.2015 08:41

W chuuuu na raju byles dom stoi dalej zostsl jakies. Pol roku temu potpalony ale przetrwal. Mieszkam obok i jako za dzieciaka tam sie latalo i jak to sie mowi w kazdej legendzie jest ziatenko prawdy.

REKLAMA

# Asd

27.05.2018 17:55

Tego domku nie ma od lat.

# Michal

11.06.2018 02:02

Byłem tam dzisiaj i nie ma tam nic, tylko słupki po ogrodzeniu

# ani

13.07.2020 09:38

Dim niestety zburzony...

# lusia

02.01.2021 21:48

starsi ludzie tam mieszkali,zmarli naturalnie kit z ta pwiescia o mordzie i duchach
więcej na forum

REKLAMA

REKLAMA

Najnowsze informacje

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Artykuły partnerskie

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Polecamy w naszym pasażu

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA