Muzeum fonografii na Bemowie?
20 czerwca 2014
"Muzeum Fonografii im. Thomasa A. Edisona". Brzmi ciekawie? Już w przyszłym roku może powstać na Bemowie dzięki budżetowi partycypacyjnemu.
Nowe Bemisie za 115 tys. zł. Mieszkańcy pytają, czy figurki są warte takiej ceny
Na Bemowie pojawi się pięć kolejnych figurek Bemisiów. Projekt zwyciężył w budżecie obywatelskim, jednak największe emocje budzi nie jego forma, lecz koszt. Za pięć niewielkich rzeźb dzielnica ma zapłacić około 115 tys. zł.
około 50. Jego marzeniem jest stworzenie na Bemowie muzeum, do którego przekazałby swoją kolekcję.
- Boję się, że po mojej śmierci to wszystko trafi na śmietnik - mówi, trzymając w ręku płytę z autografem Stana Borysa. - Chciałbym przekazać to wszystko do muzeum, które wyobrażam sobie jako kilka różnych pomieszczeń: w jednym najcenniejsze, typowo muzealne eksponaty, w innym - sala, w której dzieci mogłyby korzystać z gramofonów, poznawać historię muzyki rozrywkowej czy spotkać się z idolami swoich rodziców i dziadków. Idealną lokalizacją z klimatem byłby Fort Bema. To wymagałoby dobrej współpracy z konserwatorem zabytków, ale w rezultacie powstałaby placówka, jakiej jeszcze w Polsce nie mamy.
Głosowanie nad projektami - od 20 do 30 czerwca na www.twojbudzet.um.warszawa.pl lub w urzędzie dzielnicy.
DG
.









































