Monopole do odstawki?
13 maja 2011
Na Bródnie coraz więcej mieszkańców domaga się likwidacji sklepów monopolowych. Do tej grupy dołączyli właśnie mieszkańcy bloków Wyszogrodzka 16 i Chodecka 1.
Remont parku Wiecha na finiszu. Rozczarowanie zamiast zachwytów
Mieszkańcy Targówka od wielu tygodni, przy okazji przeróżnych wpisów urzędników w mediach społecznościowych, dopytywali: "kiedy koniec prac w parku Wiecha?". Jest już odpowiedź.
Na pozbyciu się sklepu zależy także rodzicom, których dzieci uczęszczają tędy do pobliskiej podstawówki nr 42 przy ul. Balkonowej 4. Sen z powiek mieszkańcom spędzają także zanieczyszczone puszkami i butelkami pobliskie place zabaw.
Problem Targówka?
Sklepy monopolowe coraz częściej budzą niechęć mieszkańców w całej dzielnicy. Niedawno pisaliśmy o sklepie przy ul. Łojewskiej, który praktycznie sąsiaduje ze szkołą podstawową. Rodzice dzieci skarżą się, że maluchy mijając sklep, często są świadkami agresywnych zachowań miejscowychSklepy nie do ruszenia
- Nie mogę się przychylić do prośby o likwidację sklepu ze sprzedażą napojów alkoholowych, znajdującego się u zbiegu ulic Wyszogrodzkiej i Chodeckiej, ponieważ nie zaszła żadna z przesłanek wymienionych w ustawie, która powodowałaby cofnięcie zezwoleń na sprzedaż alkoholu -Funkcjonariusze na pomoc
Mieszkańcom zostaje więc zdanie się na pomoc straży miejskiej lub policji. Nie zawsze jednak funkcjonariusze są w stanie pomóc, bo nie mogą patrolować jednego miejsca. Radzą zatem mieszkańcom, aby w przypadku jakiegokolwiek naruszenia porządku od razu dzwonili po policję albo do straży miejskiej, a nie liczyli na regularne patrole. - To najskuteczniejsza metoda - przyznaje oficer prasowy, mł. asp. Agnieszka Hamelusz. A co o całej sprawie sądzą właściciele tzw. monopoli? Czy zdają sobie sprawę jakie budzą kontrowersje? Kierownik sklepu u zbiegu Chodeckiej i Wyszogrodzkiej nie chciał się wypowiadać na ten temat, ale udało nam się porozmawiać z jedną z pracownic sklepu. - Hałaśliwi klienci przeszkadzają innym, nawet ekspedientkom, które są przecież w pracy - przyznaje. - Dla mnie osobiście likwidacja sklepu oznaczałaby utratę pracy, a usunięcie jednego sklepu monopolowego i tak nie rozwiązałoby problemu - dodaje.Marzena Zemlich
.








































