Metro naziemne, metro podziemne, alternatywa czy uzupełnienie?
19 listopada 2010
Przyszłość komunikacyjna Targówka to oprócz budowy obwodnicy śródmiejskiej i sieci dróg wewnątrz dzielnicy (św. Wincentego czy Nowotrocka), zdecydowana walka o drugą linię metra na Targówek, Zacisze i Bródno.
![]() Dariusz Klimaszewski |
Obwodnica Pragi wciąż tylko na planszach
Zakorkowana prawobrzeżna Warszawa od kilkudziesięciu lat czeka na obwodnicę prowadzącą z ronda Wiatraczna na Targówek. Choć wydano już na nią grube miliony, to wciąż nie została wbita pierwsza łopata.
Powinien być realizowany jako pierwszy, ale wszystko będzie zależało od siły głosów radnych prawobrzeżnej Warszawy, w tym Targówka w radzie miasta, lobby bemowskie przecież nie składa broni. Jest jeszcze inny sposób na szybkie połączenie komunikacyjne Targówka z centrum miasta, z Dwor-cem Wschodnim (trzy stacje od Warszawa Śródmieś-cie) czy z Dworcem Gdańskim (stacja metra) - kolej naziemna, czyli linia z Legionowa, a w przyszłości z lotniska w Modlinie do Warszawy. Ta linia przebiega przez Białołękę, Targówek i Pragę Północ. Mamy więc gotowe metro naziemne (naszą praską Szybką Kolej Miejską). Jednak kto z mieszkańców Targówka czy Białołęki wie, gdzie są stacje i jak się na nie dostać? Oto jest pytanie! Kto słyszał o stacjach: Zoo, Praga, Toruńska, Żerań, Płudy czy Choszczówka? W rozkładzie jazdy Szybkiej Kolei Miejskiej jest wprawdzie linia S9 (Wieliszew - Legionowo - Warszawa Gdań-ska), ale częstotliwość tej linii, szczególnie w godzinach szczytu, jest niewielka. Czegoś najwyraźniej brakuje - informacji o linii oraz dobrego połączenia autobuso-wego ze stacjami kolejowymi (połączenia prostopadłe do dzisiejszych szlaków komunikacyjnych: Modlińska, Marywilska, Wysockiego, Odrowąża). Nie mówiąc o tym, że trzeba zainwestować - przy stacjach powinny powstać parkingi dla samo-chodów i rowerów (parkuj i jedź), konieczna jest budowa nowej stacji przy węźle Żaba, trzeba zainwestować w tabor, aby zwiększyć częstotliwość kursowania.
Na koniec chyba sprawa najważniejsza - trzeba zmienić przyzwyczajenia mieszkańców, przyzwyczaić ich do tego, że do centrum miasta można szybko i bez-piecznie dojechać koleją naziemną.
Oczywiście nic nie zastąpi metra podziemnego, ale kolej naziemna czy metro naziemne (wybór nazwy pozostawmy mieszkańcom) może być ciekawym uzupeł-nieniem i lekiem na nasze korki.
Dariusz Klimaszewski
www.dariuszklimaszewski.pl
.










































