REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Większość interwencji to wynik donosów

Mandaty za dym. Większość to wynik donosów

Fot. Straż Miejska


REKLAMA

Mandaty za dym. Większość to wynik donosów

Sezon grzewczy w pełni. Strażnicy miejscy, wyposażeni w "smogowóz" i drony kontrolują jakość powietrza w stolicy.

REKLAMA

Każdego dnia jakość powietrza, którym oddychamy, sprawdza kilka patroli. Wśród nich są funkcjonariusze poruszający się tak zwanymi smogowozami. Do walki z kopciuchami posłane zostały też drony, a także inny specjalistyczny sprzęt.


Zajrzyjmy za ogrodzenie

Smogowozy to charakterystyczne samochody wyposażone w nowoczesny sprzęt pomiarowy. Strażnicy mają pięć takich pojazdów. Są one wyposażone w aparaturę, która pozwala zlokalizować miejsca zwiększonego zanieczyszczenia powietrza. Na dachach smogowozów zamontowane są także wysuwane 3,5-metrowe maszty z kamerami. Kamera pozwala zajrzeć za ogrodzenie posesji, by znaleźć dymiący komin i ocenić, czy spalane są tam przedmioty emitujące szkodliwe substancje. Smogowóz jest też wyposażony w komputer połączony z siecią, zaawansowany sprzęt do pomiaru skażenia wody, analizator gazów i pyłomierz.


W powietrzu... dronyJak twierdzą strażnicy, wiele zgłoszeń od mieszkańców okazuje się bezzasadna.

Do walki z kopciuchami używa się też specjalistycznych dronów, które monitorują budynki. Jedno z urządzeń wyposażone jest w wysokiej czułości kamerę termowizyjną, która z łatwością zlokalizuje miejsce wylewania nieczystości ciekłych do wód. Drugi z dronów mierzy poziom zanieczyszczenia pyłami PM 2,5 i PM 10. Wykrywa również związki chemiczne, które powstają podczas spalania odpadów. - Nasze czujniki mierzą także pył o nazwie PM 1, który wnika przez płuca bezpośrednio do krwiobiegu i to jest najniebezpieczniejszy rodzaj pyłu zawieszonego ze względu na jego wielkość. Tylko należy sobie uświadomić, że nie na podstawie stężenia cząstek pyłu interweniujemy na danej posesji. Bo w dymie zawsze występują cząsteczki pyłu. Tutaj bardziej chodzi o wykryte związki chemiczne, które świadczą o tym, że palone są śmieci czy też inne substancje niedozwolone - informuje Sławomir Smyk ze Straży Miejskiej. Strażnicy wyposażeni są też w podręczne wilgotnościomierze. Urządzenie po przyłożeniu do powierzchni drewna, w ciągu kilku sekund wyświetla jego wilgotność - musi mieć poniżej 20 procent, żeby można było nim palić.

300 osób ukaranych

Jak mówią strażnicy, większość interwencji to wynik zgłoszeń od sąsiadów. Jeżeli funkcjonariusze zauważą, że właściciele posesji łamią zakazy, grozi im mandat do 500 zł. Strażnicy mogą też pobrać próbkę popiołu z pieca i wysłać ją do laboratorium na specjalistyczne badania, za które też zapłaci właściciel. Kosztują one od 400 zł do nawet 5 tys. zł. - Kontrole spalania są wykonywane nie tylko przy użyciu dronów. Od początku sezonu grzewczego warszawscy strażnicy miejscy w związku z podejrzeniem spalania odpadów w instalacjach do tego nieprzeznaczonych odnotowali już ponad 1000 zdarzeń. Ukaraliśmy ponad 300 osób i skierowaliśmy do sądu jeden wniosek o ukaranie - wyjaśnia Sławomir Smyk. Dodaje jednocześnie, że wiele zgłoszeń od mieszkańców okazuje się bezzasadna.

(DB)


  • Poleć
  • Udostępnij
  • Polub Tu Stolica




18.12.2019 08:32 #jan
nie ma nic złego w takich donosach. Tak postępują obywatele Niemiec, Francji czy Szwajcarii. Prawo jest prawo.
18.12.2019 08:33 #iza
jak zwrócenie uwagi nie pomaga, to trzeba informować władze
23.12.2019 08:17 #Rafał
To nie są donosy tylko przekazywanie informacji! Osoby, które przekazywały odpowiednim służbom te informacje po prostu chcą oddychać czystym powietrzem, do czego mają absolutne prawo.

  Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (tj. adresu IP, który zapisze się automatycznie) przez Echo Media Plus sp. z o.o. z siedzibą w Legionowie, ul. Wspólna 3.
Niniejsza zgoda jest warunkiem koniecznym do skomentowania artykułu i/lub opublikowania posta na forum portalu tustolica.pl zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE.
Dane osobowe są przetwarzane w sposób zapewniający ich bezpieczeństwo i poufność. Z Inspektorem Ochrony Danych można kontaktować się mailowo pod adresem poczty elektronicznej: rodo@gazetaecho.pl.
Dane osobowe są przetwarzane wyłącznie w zakresie celu ich podania, tj. skomentowania artykułu i/lub opublikowania posta na forum portalu tustolica.pl.
W tym wypadku nie jest możliwe wycofanie zgody na przetwarzanie danych osobowych w postaci adresu IP.
Mają Państwo prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych w zakresie naruszenia prawa do ochrony danych osobowych lub innych praw przyznanych na mocy RODO.

komentarz: 


Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać pogrubienie i wpisz [b].
Na końcu pogrubienia wpisz [/b].
Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać kursywa i wpisz [i].
Na końcu kursywy wpisz [/i].
 Kliknij na ikonkę, która chcesz wstawić w treści w miejscu kursora: 
adres url:
tytuł: 
adres e-mail:
tytuł: 

nick: 
hasło: 
powtórz hasło: 
e-mail: 
data urodzenia: 
płeć: 

więcej



REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA


więcej


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Nowości do -45%
REKLAMA
Wyprzedaż -55%!

 
 
© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
REKLAMA
REKLAMA