Mali konstruktorzy samolotów z Anina
14 października 2013
Grające małpki, poruszające się samodzielnie karuzele czy samoloty... Potrafią to zrobić dzieci uczęszczające na zajęcia z robotyki w Domu Kultury "Anin".
Miejsce pamięci, do którego trzeba skakać
Do tablicy upamiętniającej zamordowanie 45 Żydów w 1942 roku nie ma swobodnego dostępu - odgradza ją często fosa. Dla osób z ograniczoną swobodą w poruszaniu się, jest to niemały problem. Czy miejsce pamięci nie zasługuje na lepsze dojście?
Urządzenia wyposażone są również w czujnik ruchu. Z kolei dzięki czujnikowi zmiany położenia - małpa może robić krok naprzód, gdy poruszy się przed nią kiść bananów - opowiada Agata Kowalik.
Nauka przez zabawę
Dzięki zajęciom dzieci poznają podstawowe zasady mechaniki i pojęcia: śmigła, koła zębate, pasowe, ruch posuwisty, dźwignie, przekładnie, krzywki. Wszystko montują same i sprawdzają, jak to działa. Niektóre urządzenia robią ściśle według instrukcji, inne same wymyślają. W ten sposób mogą też wyrazić swoją ciekawość świata, kreatywność. Uczą się też logicznego myślenia i współpracy w grupie. Klocki stają się narzędziem do analizowania problemów z zakresu mechaniki, matematyki, fizyki, chemii i robotyki, a nie przestają być ulubioną zabawką.
Czy jesteś lego spryciarzem?
Na zajęcia przychodzą dzieci w wieku 6-10 lat. - Młodsze dzieci przede wszystkim ćwiczą zdolności manualne, umiejętność liczenia i odnajdywania odpowiednich części - tłumaczy Agata Kowalik. - Starsze tworzą skomplikowane urządzenia, zajmują się także programowaniem. Często realizują własne, niezwykłe pomysły i mają wielką satysfakcję, kiedy okazuje się, że urządzenie działa tak, jak powinno.
kz
Kto przychodzi na zajęcia z robotyki?
Jakub, 10 lat
Jakub
To są moje ulubione zajęcia. Ostatnio robiłem lwa, który potrafi się sam podnosić. Robiłem też bączki z czujnikiem ruchu. Najfajniejsze jest to, że te zabawki się ruszają. Można też samemu kupić sobie silniczek i zrobić w domu podobną zabawkę. Ja mam w domu Lego Star Wars, a mój młodszy brat dostał fajny śmigłowiec.
Staś, 8 lat
Staś
Ja mam w domu całą kolekcję lego. Przebudowuję je, żeby były jeszcze fajniejsze. Przychodzę tu już drugi rok. Tata obiecał mi robota lego, który wygląda jak prawdziwy. Najfajniejsza zabawka, jaką robiliśmy, to małpy grające. Był jeszcze fajny dom z duchem. Na balkonie był otwór i na platformie poruszał się ludek, którego widać było w oknie. Zastanawiam się, chyba w przyszłości chciałbym pracować w fabryce lego....







































