Magister inżynier wandal
15 grudnia 2006
- Podczas porannego spaceru z psem przy ul. Tużyckiej 35 (róg Potulickiej) zauważyłem wjeżdżający na trawnik samochód marki Peugeot - pisze Czytelnik "Echa".
Gdzie jest centrum Targówka?
Urzędnicy mogą planować "centra lokalne" czy "centra aktywności lokalnej" i reklamować się "bardzo popularnymi" domami kultury, ale realia są całkiem inne.
Ponownie zwróciłem się z prośbą o przestawienie samochodu stwierdzając, że prace geodezyjne nie wymagają chyba niszczenia trawnika pod cudzymi oknami, jednak w odpowiedzi człowiek ten zagroził wezwaniem policji i straży miejskiej z tytułu utrudniania pracy i w sposób wulgarny kazał mi "spie...ć". Doszedłem do wniosku, że nic nie wskóram, udałem się do domu i z balkonu wykonałem kilka zdjęć, które przesyłam w załączeniu i na których wyraźnie można zobaczyć, że można było zaparkować samochód w wielu miejscach, niekoniecznie akurat na trawniku. Na zdjęciach tych można także zobaczyć, że kierowca działał w sposób wyjątkowo złośliwy, gdyż po zakończeniu pracy ruszył bardzo dynamicznie i zgodnie z obietnicą "zaorał trawnik". Na moich oczach złamał także niedawno posadzone drzewko.
Na stronach internetowych Stowarzyszenia Geodetów Polskich znalazłem do-kument pt. "Kodeks etyki zawodowej geodety", z którego jasno wynika, że "każdy geodeta zobowiązany jest do przestrzegania zasad współżycia społecznego, obo-wiązującego prawa, uczciwości w działaniu oraz stałej dbałości o godność osobistą, szczególnie zaś podczas wykonywania czynności zawodowych i społecznych. Postę-powanie geodety, które poniża go w opinii publicznej lub podważa zaufanie do wy-konywania przezeń czynności zawodowych i społecznych, będzie uważane za naru-szenie norm etyczno-zawodowych naruszających normy niniejszego kodeksu", jak też, że "geodeta ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za naruszenie postanowień niniejszego Kodeksu w związku z wykonywaniem zawodu. Odpowiedzialność dyscy-plinarna nie wyklucza odpowiedzialności cywilnej lub karnej na zasadach okreś-lonych odpowiednio przez prawo cywilne lub karne".
W biurze geodety zapadła po tym wydarzeniu głucha cisza, zgłasza się tylko automatyczna sekretarka. Mieszkańcy zgłosili sprawę do straży miejskiej. Oczekują ukarania człowieka, który zignorował dobre, obowiązujące wszystkich zwyczaje.
oprac. mz
![]() |
![]() |







































