Kura w wielkim mieście. "Totalnie wyluzowany ptak"
2 września 2019
"Podobno niektórzy widzą białe myszki, ale o białych kurach jeszcze nie słyszałem" - pisze nasz czytelnik.
Wracający 2 września o 17:00 z pracy mieszkańcy bloków przy Ciołkosza na Nowodworach mieli rzadką okazję zobaczyć...
Warszawa wyburzy rodzinny dom pod ścieżkę rowerową. "445 tys. zł nie starczy nawet na kawalerkę"
To może spotkać każdego. Wzbiera złość i niedowierzanie, kiedy dowiadujemy się, że czyjś dom rodzinny, w którym się wychował, dorastał, założył rodzinę i z którym ma nierozerwalne wspomnienia, musi ustąpić... ulicy i ścieżce rowerowej. Bo tak wymyślili urzędnicy. Jeszcze większą złość budzi fakt, że w ramach zadośćuczynienia za duży dom z działką na Białołęce warszawscy urzędnicy proponują 445 tys. zł, a więc kwotę, która nie wystarczy nawet na... kawalerkę. A w ramach usprawiedliwienia dodają: "Takie sytuacje są zawsze trudne dla obu stron". Czyżby?
białą kurę. Jak pisze czytelnik, ptak był "totalnie wyluzowany", spacerował pośrodku osiedla nie reagując na ludzi, psy i samochody. Potem przeszedł na podwórko, po którym - ku radości dzieci - wędrował z głośnym gdakaniem.
(esc)
.










































