Kto uprzątnie zdechłego kota?
8 kwietnia 2011
Mieszkańcy zgłaszają, "Echo" interweniuje.
Pierwsza Metroteka w Polsce otwarta. Urzędnicy chwalą, mieszkańcy sceptyczni
Otwarcie pierwszej w Polsce Metroteki na stacji metra Kondratowicza miało nastąpić we wrześniu ubiegłego roku. Z powodu problemów z wykonawcą i konieczności powtórzenia przetargu, placówka ruszyła dopiero teraz - z rocznym opóźnieniem. Urzędnicy chwalą inwestycję i podkreślają jej wyjątkowość. Mieszkańcy są jednak bardziej sceptyczni.
Martwy zwierzak leży pod samą siatką żłobka, który znajduje się przy ul. Chodeckiej 3. - Zgłaszaliśmy wielokrotnie problem, ale nikt nie reaguje. Przecież dzieci nie powinny chodzić koło nieżywych zwierząt - skarży się jedna z mieszkanek pobliskiego osiedla.
- Do niedawna inny zdechły kot leżał obok bloku przy ul. Łojewskiej 22 i do-piero co został uprzątnięty. Dlaczego tym, leżącym pod samym żłobkiem, nikt się nie interesuje? - pytają mieszkańcy. Poprosiliśmy o wyjaśnienia straż miejską, któ-ra przyznaje, że w całej Warszawie mają problem z dużą liczbą padniętych zwie-rząt. - Od początku roku mieliśmy około 300 zgłoszeń dotyczących martwych zwie-rząt. Biorąc pod uwagę tak dużą liczbę spraw, w tym konkretnym wypadku kot być może został przeoczony - wyjaśnia Monika Niźniak, rzeczniczka straży miejskiej.
ZOM uprzątnie?
Urzędniczka wyjaśnia także, że funkcjonariusze nie sprzątają zwłok, tylko informu-ją o fakcie zarządcę terenu i to on jest odpowiedzialny za uprzątnięcie martwych zwierząt. O leżącym pod ogrodzeniem kocie poinformowaliśmy Zarząd Oczyszcza-nia Miasta. Urzędnicy zobowiązali się działać. - Kot zostanie szybko uprzątnięty - obiecuje Iwona Fryczyńska, rzeczniczka ZOM. Straż miejska zachęca też, aby w przypadku zauważania martwego zwierzęcia, zgłaszać to pod numer interwencyjny straży 986.Marzena Zemlich
.









































