Koza biegała po ulicy. "Zjadła jabłka ze smakiem"
11 marca 2017
Do obowiązków straży miejskiej oficjalnie dołączyło łapanie kóz, uciekających przez ogrodzenia osiedli.
Czy Potok Bielański da się uratować? Radny walczy od lat
W ostatnich latach wiele warszawskich potoków i stawów znika z mapy miasta. Susze, ale też ludzkie zaniedbania sprawiają, że dawne cieki wodne wysychają i zarastają. Czy podobny los spotka Potok Bielański?
- Koza była bardzo łagodna, w dobrym stanie, ale widocznie zwiedzanie Warszawy dało jej się we znaki, bo poczęstowana przez ochroniarzy jabłkami, zjadła je ze smakiem - opowiada mł. spec. Ewa Pałaszewska-Łoś. - Niestety nie była w żaden sposób oznakowana, więc nie mogliśmy przekazać jej bezpośrednio właścicielowi.
Koza trafiła do kliniki dla zwierząt na Ursynowie.
(red)
.











































