Mostek nieudolności w parku Skaryszewskim z nowymi terminami realizacji
dzisiaj, 10:10
Mijają 4 lata od zamknięcia kładki nad kanałem Wystawowym w parku Skaryszewskim - najkrótszego łącznika między Saską Kępą a Kamionkiem. Zamiast wygodnej trasy wciąż mamy wąskie, nieoświetlone przejście i wymijanie się na prowizorycznej kładce zastępczej. Historia tej przeprawy to lekcja urzędniczej bezradności.
Mijają 4 lata od zamknięcia kładki nad kanałem Wystawowym w parku Skaryszewskim - najkrótszego łącznika między Saską Kępą a Kamionkiem. Zamiast wygodnej trasy wciąż mamy wąskie, nieoświetlone przejście i wymijanie się na prowizorycznej kładce zastępczej. Historia tej przeprawy to lekcja urzędniczej bezradności.
Kultowa restauracja Pastelowa nie wyniesie się z Saskiej Kępy
Działająca od lat na Saskiej Kępie restauracja Pastelowa, która zyskała uznanie i miano kultowej wśród okolicznych mieszkańców, zostaje. Do niedawna istniało bowiem realne zagrożenie, że obiekt ten będzie musiał opuścić dotychczasowy lokal przy Meksykańskiej 3 i przenieść się na Grochów lub Gocław.
Przez lata dzielnica nie znalazła pieniędzy na remont, a jeszcze przed zamknięciem mostka obiecywano szybki projekt nowej kładki. Do sprawy niedawno powrócił jeden z dzielnicowych radnych.
Kamionek zostanie całkowicie odcięty od Skaryszewa i Saskiej Kępy
- Skazani na prowizorkę mieszkańcy muszą poruszać się wąską kładką sprzed pół wieku, na której ludzie mijają się gęsiego. Konstrukcja ta od dłuższego czasu ulega degradacji, przechyla się, a jej poręcze przeżera rdza (w ostatnich dniach konieczne było awaryjne spawanie barierek). Brak oświetlenia po zmroku powoduje z kolei uzasadnione poczucie zagrożenia.
- Jeśli i ta prowizorka się zawali lub zostanie zamknięta, Kamionek zostanie całkowicie odcięty od Skaryszewa i Saskiej Kępy - przestrzega Marek Borkowski. Na co zwraca uwagę i co może dziwić, południowopraski ratusz dysponuje w tym roku olbrzymim budżetem, przekraczającym 1,35 mld zł (trzeci co do wielkości budżet w Warszawie), a mimo to od lat burmistrz przekonuje, że budowa małego, 20-metrowego mostku za około 4 mln zł to przedsięwzięcie niezwykle skomplikowane i kosztowne, zrzucając obowiązek jego budowy na prywatnego inwestora.
- Cała ta sytuacja trwa już zdecydowanie za długo - tłumaczy radny Borkowski.
Biurokracja zabija prosty projekt
Kładkę nad kanałem Wystawowym, ze względu na brak funduszy na jej odbudowę w samorządowej kasie, ma odbudować deweloper prowadzący swoją inwestycję w okolicy, w ramach umowy zawartej z samorządem, wynikającej z art. 16 Ustawy o drogach publicznych. Jak wyjaśnia burmistrz Pragi-Południe, pierwotnie zakładany proces przygotowania inwestycji okazał się bardziej złożony, niż przewidywano.
Wynika to z faktu, że realizacja projektowanej kładki jest powiązana z innymi przedsięwzięciami inwestycyjnymi. Na rozwiązania dotyczące budowy kładki istotny wpływ ma przebudowa ul. Stanisława Augusta. Dodatkowo projektowana kładka musi zostać właściwie wpisana w ciąg ul. Międzynarodowej, co wymaga uwzględnienia szeregu uwarunkowań formalnych i technicznych przez Biuro Zarządzania Ruchem Drogowym, a także Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego oraz uzgodnień m.in. z Mazowieckim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków.
Dodatkowym utrudnieniem jest przebiegająca pod projektowaną kładką infrastruktura krytyczna należąca do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. To wszystko sprawia, że z pozoru łatwa do przeprowadzenia inwestycja utknęła w miejscu, gdyż krąży pomiędzy urzędami i instytucjami.
Są nowe terminy wykonania kładki
Wykonawca złożył wniosek o zawarcie aneksu terminowego do zawartej z dzielnicą umowy, w którym określił zmiany związane z realizacją tej inwestycji. Opracowanie i uzgodnienie kompletnej dokumentacji projektowej wraz z wnioskiem o ZRID (Zezwolenie na Realizację Inwestycji Drogowej) ma nastąpić do 30 kwietnia 2027 r., a rozpoczęcie robót budowlanych nie później niż 3 miesiące od uzyskania ostatecznej decyzji ZRID i przekazania terenu przez miasto.
Zakończenie robót budowlanych przewidziane zostało do końca 2027 r. To oznacza, że mieszkańcy na nową przeprawę będą musieli jeszcze poczekać.
Mostek nieudolności a inne warszawskie inwestycje
Dla skali porównawczej nowa kładka przez Wisłę powstała w około dwa lata i kosztowała podatników 154 mln zł. Najnowszą tego rodzaju inwestycję - pełnoprawny most pieszo-rowerowy nad portem Czerniakowskim - zrealizowano w około 15 miesięcy. Jego koszt to 18,3 mln zł.
Niespełna 20-metrowa kładka za około 2,2 mln zł po blisko czterech latach nie może doczekać się realizacji. Mieszkańcy słusznie nazywają ją już od dłuższego czasu mostkiem nieudolności.
DB
.


































