Zażywał narkotyki w parku. Strażnicy zatrzymali 38-latka
dzisiaj, 12:09
Strażnicy miejscy patrolujący teren rekreacyjny w pobliżu ulicy Bliskiej zwrócili uwagę na nerwowo zachowującego się mężczyznę. 38-latek próbował wysypać biały proszek pod ławkę, a po interwencji przyznał, że była to mefedron.
Jak poinformowała Straż Miejska m.st. Warszawy, w środę 30 września około godziny 19:30 strażnicy z VII Oddziału Terenowego patrolowali teren rekreacyjny w pobliżu ulicy Bliskiej.
Kultowa restauracja Pastelowa nie wyniesie się z Saskiej Kępy
Działająca od lat na Saskiej Kępie restauracja Pastelowa, która zyskała uznanie i miano kultowej wśród okolicznych mieszkańców, zostaje. Do niedawna istniało bowiem realne zagrożenie, że obiekt ten będzie musiał opuścić dotychczasowy lokal przy Meksykańskiej 3 i przenieść się na Grochów lub Gocław.
Ich uwagę zwrócił mężczyzna, który uważnie rozglądał się na boki i przykładał niewielki przedmiot do nosa.
Funkcjonariusze podejrzewali, że może zażywać substancję zabronioną, dlatego podjęli interwencję. Na widok umundurowanego patrolu 38-latek zareagował bardzo nerwowo i próbował wysypać biały proszek pod ławkę, jednak strażnicy mu to uniemożliwili.
38-latek miał przy sobie biały proszek
Nerwowe zachowanie mężczyzny przerodziło się w agresję, dlatego strażnicy musieli użyć środków przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek. Po uspokojeniu się 38-latek przyznał, że biały proszek to mefedron i że otrzymał go od kolegi.
- Strażnicy uniemożliwili mężczyźnie wysypanie proszku pod ławkę, a po jego uspokojeniu wezwali na miejsce patrol policji - informuje Straż Miejska m.st. Warszawy.
Na miejsce wezwano policjantów. Podczas kontroli osobistej funkcjonariusze ujawnili kolejne zawiniątko z białym proszkiem, którego badanie w KRP VII potwierdziło, że był to mefedron.
Mężczyzna został ujęty w związku z posiadaniem zakazanych substancji i przekazany policji. Na tym zakończyła się interwencja strażników miejskich.
Red
.






































