Kierowcy wciąż zabijają. Wawer w niechlubnej czołówce
1 września 2016
Wał Miedzeszyński i Patriotów wciąż są w czołówce najniebezpieczniejszych ulic Warszawy. Do poważnego wypadku dochodzi tam co tydzień.
Falenica chce nowej linii do metra. Ratusz mówi "nie"
Mieszkańcy Falenicy dzień w dzień odczuwają niedogodności związane z kiepskim połączeniem autobusowym z lewobrzeżną częścią miasta. Lokalni samorządowcy domagają się wprowadzenia dodatkowej linii autobusowej, która dałaby możliwość dojazdu do stacji metra na Ursynowie. Co na to warszawscy urzędnicy?
Obie najruchliwsze ulice Wawra od lat nie schodzą z listy najniebezpieczniejszych w Warszawie, choć tym razem zostały wyprzedzone m.in. przez Aleje Jerozolimskie, Puławską i al. Jana Pawła II. Fatalnie wygląda sytuacja też na Czecha (pięć wypadków) i Trakcie Lubelskim (również pięć wypadków, ale jeden z nich był śmiertelny). Na terenie Wawra znajduje się też trzecie spośród najniebezpieczniejszych skrzyżowań w Warszawie: na rogu Czecha i Kajki w dwóch wypadkach rannych zostało sześć osób.
Najczęstsze przyczyny wypadków drogowych w Warszawie pozostają od lat niezmienne, a zdecydowanie najczęściej giną piesi. 63% wszystkich ofiar śmiertelnych to piesi zabici przez wjeżdżające na nich samochody. Sprawcami najtragiczniejszych wypadków są najczęściej kierowcy samochodów osobowych (12) i ciężarówek (6) oraz piesi (5), którzy zabijają w wypadkach tylko siebie. Do końca czerwca ani jednego śmiertelnego wypadku nie spowodowali rowerzyści i motocykliści. Z policyjnych statystyk wynika, że sprawcami największej liczby śmiertelnych wypadków są kierowcy samochodów osobowych w wieku 40-59 lat, zaś zdecydowana większość ofiar to piesi w wieku powyżej 60 lat.
(dg)
.









































