Kiermasz dla Anuli. "Nasza sąsiadka potrzebuje pomocy"
12 października 2019
Mieszkanka Białołęki walczy z białaczką. Jej sąsiedzi organizują przy Marywilskiej kiermasz, podczas którego będzie można pomóc jej w uzbieraniu pieniędzy na bardzo kosztowną terapię. - Wierzę, że jeszcze los się do mnie uśmiechnie - mówi pani Ania.
- Nasza sąsiadka potrzebuje pomocy, walczy z chorobą. Zbiera pieniądze na terapię ostatniej szansy - napisali do nas mieszkańcy jednego z nowych osiedli na Białołęce, którzy z tej okazji chcą zorganizować kiermasz. Jak sami podkreślili - są mieszkańcami naszej dzielnicy dopiero od ponad roku.
Co powstanie na dawnej pętli Tarchomin Wieś? Pomysł jest, ale brakuje decyzji
Teren po dawnej pętli autobusowej Tarchomin Wieś od lat pozostaje niezagospodarowany. Mieszkańcy i radni widzą tam parking oraz zielony skwer, jednak brak porozumienia w sprawie prawa do gruntu sprawia, że inwestycja wciąż nie może ruszyć.
- Jesteśmy bardzo zgrani i wzajemnie sobie pomagamy. Warto napisać o takiej inicjatywie. Nasze osiedle to Miasto Moje na ul. Marywilskiej - jak dalej dodali.
W internecie zbiórkę organizuje fundacja "Znajdź pomoc". - Mam na imię Ania i jestem w trakcie trzeciej wznowy ostrej białaczki limfoblastycznej. O chorobie dowiedziałam się prawie półtora roku temu, gdy byłam w upragnionej, drugiej ciąży. Czas, który miał być radosnym oczekiwaniem, zamienił się w okres walki o życie. Pozostawienie po porodzie synka i łzy córki to dramatyczny moment, którego nie chciałaby doświadczyć żadna matka. Jeszcze trzy lata temu myślałam, jak spędzę swoje trzydzieste urodziny i nie spodziewałam się, że właśnie wtedy będę walczyć o własne życie. Leczenie miało zająć mi pół roku, już minął ponad rok, a ja dalej nie jestem z moimi dziećmi. Przeszczep, którego tak bardzo się bałam, dawał szansę na zakończenie leczenia, niestety tak się nie stało i po dwóch miesiącach przyszła kolejna, bardzo trudna wznowa. Obecnie szansą na dalszą walkę z tą wyjątkowo oporną chorobą jest leczenie poza granicami kraju. To olbrzymie koszty, około 2 mln złotych... Nigdy nie sądziłam, że będę musiała prosić o taką pomoc, ale muszę to zrobić i wierzę, że jeszcze los uśmiechnie się do mnie i do moich najbliższych. Moim marzeniem zawsze było to, aby razem z mężem stworzyć bezpieczny dom, pełen miłości, z którego będą mogły czerpać nasze dzieci. Proszę, pomóżcie mi w spełnieniu tego marzenia - apeluje do potencjalnych ofiarodawców pani Ania.
Przyłączamy się do tego apelu. Pomóc pani Ani możemy wchodząc na stronę fundacji znajdzpomoc.pl - bezpośrednio deklarując wpłacaną kwotę. Dobroczynny kiermasz odbędzie się 20 października od godz. 10.30 przy Marywilskiej 60.
(DB)
.








































