Kałuża gigant
22 lutego 2008
- Na ulicy Piastów Śląskich, między Powstańców Śląskich a Wrocławską jest zatkana studzienka kanalizacyjna. Wszystko jest dobrze do momentu, gdy nie zacznie padać deszcz. Podczas intensywniejszych opadów tworzy się tu ogromna kałuża.
Centralizacja utrwalona. Burmistrzowie niepotrzebni?
Rada miasta sfinalizowała prace nad zmianami w Statucie m.st. Warszawy, naszej lokalnej konstytucji. To pierwsza zmiana od 2008 r. Poprawki w większości są kosmetyczne, wynikłe z potrzeby dostosowana tekstu statutu do nowych przepisów ustawowych. Głębsze konsekwencje będą miały tylko dla dzielnic.
A co by się stało, gdyby ta woda nagle zamarzła - strach pomyśleć. Czy ktoś wreszcie mógłby zająć się tą sprawą? Ile można czekać na odetkanie jednej studzienki? - pyta mieszkaniec Bemowa.
- Ulica jest w gestii Zarządu Dróg Miejskich, ale już zgłosiliśmy do nich ten problem. ZDM obiecał, że przyjadą odpowiednie służby i zajmą się zapchaną studzienką - mówi rzecznik dzielnicy Krzysztof Zygrzak.
Znając życie, kierowcy jeszcze trochę poczekają na udrożnienie odpływu. Swoją drogą wcale nie cieszy fakt, że ZDM zareagował dopiero po interwencji dziennikarza. Powinien to zrobić natychmiast po zgłoszeniu problemu przez miesz-kańców.
Agnieszka Pająk-Czech
.












































