Jak będzie wyglądał teren po zakładach tłuszczowych?
22 stycznia 2015
Do 19 lutego można składać oferty w miejskim konkursie na pomysł zagospodarowania terenu po Zakładach Tłuszczowych "Kruszwica". W marcu dowiemy się, czego możemy spodziewać się tu za kilka lat. Zwycięzca konkursu dostanie 100 tys. zł.
Tramwajem ze Stalowej na Targówek? Po co?
Tramwaje Warszawskie chcą przedłużyć istniejąca już linię tramwajową ze Stalowej w ten sam rejon, w który ma prowadzić II linia metra. W ten sposób miejska spółka chce połączyć swoją sieć z metrem, które ma być budowane za kilka lat. - To bezsensowne marnowanie pieniędzy - mówi wielu mieszkańców.
- Dzielnica tym konkursem się nie zajmuje. Robi to urząd miasta przy współudziale "Kruszwicy" - dodaje.
Pomysłów na ten teren było już kilka - jak choćby Muzeum Cywilizacji, czyli połączenie muzeum Techniki, Wojska i Kolejnictwa. - To raczej luźny pomysł. Na poważnie o tym nie słyszałem - prostuje rzecznik.
Zwycięski projekt będzie bazą dla utworzenia jeszcze nowszego planu zagospodarowania, uwzględniającego wszystkie uwagi i zastrzeżenia. Dlatego na osiedle mieszkaniowe możemy przy Radzymińskiej liczyć w ciągu dekady. Pierwsza nagroda, ufundowana przez "Kruszwicę", wynosi 100 tys. zł. Jest też jednak i druga (60 tys.), i trzecia (30 tys.). Najciekawsze rozwiązania zostaną wdrożone do głównego projektu.
Kilka miejsc na terenie po dawnych zakładach zostało wyłączonych z konkursu. Przede wszystkim zabytkowa huta szkła z lat 20. poprzedniego stulecia oraz teren od strony ul. Rajgrodzkiej, gdzie powstaną mieszkania. Organizatorzy konkursu dołączyli też kilka sugestii, z których najważniejsze to uwzględnienie w projekcie kilku wieżowców, czyli tzw. dominant oraz budowa drogi lokalnej wzdłuż Radzymińskiej.
Lista zgłaszających się do konkursu została zamknięta 19 grudnia. Chętnych nie było wielu, ale nie w liczbie siła, tylko w jakości. Prace należy oddać do końca lutego.
- Dopilnujemy, aby w przyszłości inwestorzy zapewnili dostępność dróg, parkingów, szkół, przedszkoli czy też żłobków. Będziemy tego wymagać - obiecuje radny dzielnicy Miłosz Stanisławski.
mac
.








































