REKLAMA

cmp moje zdrowie 1cmp moje zdrowie 2cmp moje zdrowie 0
Wawer

różne »

 

Grunt to prund

  24 września 2010

A prund to elektryka. Może to i nienajmądrzejsze hasło powtarzane od podstawówki po późne lata, ale jakże prawdziwe. Zwłaszcza na Aleksandrowie.

REKLAMA

pan materac 08-2026 2pan materac 08-2026 0
To osiedle w Wawrze od kilku lat boryka się z przerwami w zasilaniu prądem. - Przerwy zdarzają się w ciągu ostatnich lat coraz częściej - skarży się pan Krzysztof, mieszkaniec ulicy Złotej Jesieni. Jak pisze w liście do dostawcy prądu, najgorzej jest po awariach, takich jak po ulewie na początku i w połowie sierpnia. Morskie Oko zniknęło. Dlaczego wyschło i czy woda wróci? Morskie Oko zniknęło. Dlaczego wyschło i czy woda wróci? Jeszcze niedawno okoliczni mieszkańcy spędzali tu czas nad wodą w otoczeniu drzew. Choć kąpiele były zakazane, wielu nie mogło się oprzeć ochłodzie w letnie dni. Dziś po Morskim Oku pozostało jedynie wspomnienie. W miejscu, gdzie niegdyś woda sięgała dwóch metrów, jest tylko piach, a pomosty prowadzą donikąd. Jednak naj-bardziej niezrozumiałe dla niego są terminy napraw. - Służby przywróciły zasilanie po ulewie w ciągu 36-42 godzin, na osiedlu niektórzy mają prąd po kilkunastu mi-nutach, a inni muszą na niego czekać kilkadziesiąt godzin - mówi oburzony czy-telnik.

"Jedno miasto, jeden operator"

Prąd do części Aleksandrowa dostarcza otwocki oddział PGE - jednej z firm zajmu-jących się produkcją i przesyłem energii. Mieszkańcy narzekają, że spółka wciąż podłącza nowych odbiorców, jednak nie inwestuje w sieć - przyłącza są wykony-wane do starych sieci napowietrznych i stacji przekaźnikowych. Drugą część osied-la obsługuje konkurencja - RWE Stoen. Mieszkańcy twierdzą, że "stoenowcy" mają lepiej - lepsza obsługa klienta, lepsze warunki dostępu, mniejsza awaryjność sieci. - Z informacji wynika, że RWE zamierza zrealizować plany inwestycyjne w bezpoś-rednim sąsiedztwie osiedla - mówi pan Krzysztof. - Planowana jest budowa i mo-dernizacja stacji wysokiego napięcia. Jeśli PGE nie podejmie zdecydowanych dzia-łań, które poprawiłyby niezawodność zasilania w energię, będziemy zmuszeni wy-stąpić do urzędu dzielnicy z wnioskiem o podjęcie rozmów z konkurencją o scalenie sieci energetycznej na terenie naszej dzielnicy w myśl idei "jedno miasto, jeden operator".

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Szantaż?

Konkurencja na wolnym rynku to zbawienie dla klienta: wybór, niższe ceny, pro-mocje. Gorzej, jeśli jest to wybór z konieczności - bierzemy, bo nic innego nie ma. Mieszkańcy Aleksandrowa są w tej sytuacji, że mogą swego dostawcę prądu za-szantażować: albo się poprawiacie, albo zrezygnujemy. Czy PGE się ugnie?

- Przede wszystkim, musimy ustalić, czy wina leży w starej infrastrukturze, czy gdzieś indziej - mówi Artur Góra z biura prasowego PGE. - Za częste awarie mogą odpowiadać np. gałęzie drzew wrastające w linie energetyczne. Kiedy ustalimy przyczynę, będziemy ją usuwać.

Sprawę wyjaśnia też Katarzyna Burda-Mazurek, rzeczniczka PGE. - Energia do-ciera do osiedla Aleksandrów m.in. za pośrednictwem magistralnej linii średniego napięcia (Wiązowna - Otwock) o długości ok. 34 km. Linia przebiega w znacznej części przez obszary zadrzewione lub zalesione i jest to główna przyczyna zakłó-ceń, chociaż przyczyną ostatniej awarii z 17 września był zerwany przewód linii, a zerwanie spowodowały ptaki. Ostatnia podcinka gałęzi wzdłuż tej linii była robiona w 2009 roku, a następną zaplanowano na przyszły rok. Modernizacja linii jest prze-widziana na 2014 rok.

Dlaczego jednak naprawy trwają tak długo? - Proces przywracania sieci do prawidłowego funkcjonowania musi trwać. Mimo zaangażowania wszystkich służb technicznych, nie da się przyspieszyć tego procesu. Najpierw trzeba zlokalizować miejsca uszkodzenia linii, kolejnym etapem jest usunięcie awarii, po którym dopie-ro następuje przywrócenie zasilania. Prace wykonywane są na odcinkach znacznej długości, w warunkach zagrożenia życia i zdrowia ludzkiego, przy stosowaniu wy-maganych przepisami metod bezpiecznego ich wykonania - tłumaczy rzeczniczka. - Czasami jest także problem z dojazdem na miejsce awarii. Podnośnik i ciężki sprzęt nie zawsze mogą dotrzeć na miejsce, z powodu np. podmokłego, grząskiego gruntu. Wówczas naprawianie uszkodzeń trwa nieco dłużej.

Wiktor Tomoń

.

Dziękujemy, że czytasz nasze artykuły. Chcesz na bieżąco śledzić ważne sprawy w Twojej dzielnicy i w Warszawie?
 Zapisz się do naszego newslettera 
 Obserwuj nas na Google News 
 

REKLAMA

autoreklama tustolica 2autoreklama tustolica 0

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

LINKI SPONSOROWANE

REKLAMA

Tech Research Studies 3Tech Research Studies 0
Zapraszamy na zakupy

REKLAMA

atal zakatek harmonia 1atal zakatek harmonia 2atal zakatek harmonia 0

Najnowsze informacje na TuWawer

REKLAMA

norblin lipiec 02 2norblin lipiec 02 0

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Misz@masz

Artykuły sponsorowane

REKLAMA

Kup bilet

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Polecamy w naszym pasażu

Wstąp do księgarni