Dziki parking przy Wrzecionie
2 listopada 2012
Między Marymoncką a Wrzeciono na nieubitej ziemi stoi sznur samochodów. - Albo trzeba postawić tam parking z prawdziwego zdarzenia, albo przywrócić teren zielony - apeluje radna Anna Czarnecka.
- Dla mnie to sygnał, że dramatycznie brakuje miejsc parkingowych.
Czy Potok Bielański da się uratować? Radny walczy od lat
W ostatnich latach wiele warszawskich potoków i stawów znika z mapy miasta. Susze, ale też ludzkie zaniedbania sprawiają, że dawne cieki wodne wysychają i zarastają. Czy podobny los spotka Potok Bielański?
Należałoby albo utwardzić teren, albo wybudować tam parking z prawdziwego zdarzenia - mówi radna.
Jak to rzeczywiście wygląda? Odpowiada wiceburmistrz dzielnicy Kacper Pietrusiński:
- "Dziki parking" powstał na terenie pasa zieleni, oddzielającego ul. Marymoncką od budynków mieszkalnych, którego zadaniem jest m.in. ograniczenie natężenia hałasu od drogi komunikacyjnej.
Mieszkańcy chcieliby budowy parkingu. Pas zieleni, spełniający szlachetną funkcję ograniczenia natężenia hałasu pozostał już tylko na mapach.
mac
.














































